środa, 22 listopada
01:51

Wróżka prawdę...

 

„Profesjonalny horoskop to taki, który precyzyjnie i jasno opisuje zasady naszej indywidualnej gry z losem, daje pojęcie o atutach, jakimi dysponujemy, a także wskazuje na to, czego powinniśmy się nauczyć, co w sobie rozwinąć a czego unikać, aby stawać się mistrzami swojego rozdania” (Wojciech Eichelberger, psycholog)
W trakcie swoich kolporterskich wojaży zawędrowałem do sklepu w Mieścisku. Panie tam pracujące sięgnęły po gazetę i od razu na stronę z horoskopem. - Niektóre teksty się powtarzają - słyszę. - Szklana kula tak dyktuje - odpowiadam. Panie czytają na głos, a w horoskopie zapowiedź zastrzyku finansowego. Nic dziwnego, koniec miesiąca się zbliża i jest szansa na wypłatę i 500 plus. - O, a tu wróżka przewiduje kłopoty finansowe... Chyba przyjdzie czekać na decyzję o zwrocie nienależnie pobranego zasiłku lub też 500 plus. O, a tu wróży, że szef pozna się na moich umiejętnościach i czeka mnie szybka kariera. Jedno jest pewne w takim przypadku - czeka Cię podwyżka zadań.
W innym zaś przybytku Merkurego pytają wciąż, kiedy coś znowu napiszemy o proboszczu, bo wtedy ludzie wyrywają sobie Głos z rąk, a w niektórych sklepach rezerwują na telefon. Odpowiadam grzecznie, że w gminie dzieje się grzecznie i żadna sprawa nie pcha się na czołówkę codziennie, a ksiądz dobrodziej też chyba spasował i da nam trochę odetchnąć. Niecodziennie przecież zdarzają się historie - mniej lub bardziej realne - damsko-męskie. Nabożny naród patrzy swoim pasterzom na ręce i tylko sam tego nie chce załatwiać - lepiej polecieć z tym do gazety. Wróżki już niedługo będą miały pełne ręce roboty przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Dla części polityków będą to wybory, dla pozostałych samorządowe. Wróżki będą mogły śmiało zaryzykować stwierdzenie, że realny świat nabiera kształtu ziemniaka, co oznacza, że dla części włodarzy i radnych oznaczać to będzie wykopki. Ich miejsca mogą zająć najzwyklejsze, ale cukrowe buraki. Te czerwone są mniejsze i tylko odegrają szczególną rolę na wigilię, bo kto wyobraża sobie kolację bez barszczu? I tym sposobem realizuje się zasada kohabitacji bazy i nadbudowy.Ale wracamy do wojaży z gazetami. - Ludzie nie czytają - słyszę często przywożąc nowe wydanie. A dzieci i młodzież uznają tylko jednego pisarza - wujka Facebooka. A gdzie ciocia czytanka?– Jaka jest różnica między wróżką a wiedźmą?– Jakieś... trzydzieści lat.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem