Antypoślizgowo

  • Drukuj

ZbikowskiZbikowski

Piękną wiosnę mamy tej zimy. Słoneczko przygrzewa, temperatury znośne. Tylko dzieci żal, bo stoją z sankami na sznurku, wpatrując się w niebo.
Sytuacja jednak ma ulec zmianie, bo na meteorologicznych mapach widać arktyczny szpon sunący w naszą stronę. Pożyjemy, zobaczymy, ale ponoć ma być chłodno. Niespecjalnie mnie to cieszy, bo człowiek już nieco przywykł do tych lekkich zim. Nie wspominam już o rzeszy pracowników zewnętrznych oraz najbardziej poszkodowanych w przypadku ostrych mrozów – bezdomnych.
Co obrotniejsi, przy pomocy znajomych barykadują pustostany, w których mieszkają i wyposażają je w tzw. kozy. Niezorganizowani, chorzy i niedołężni znowu mogą paść pod lodową kosą. Pomoc jak zwykle jest niewystarczająca, noclegownie mogą przyjąć pod swój dach jedynie niewielką część potrzebujących. Natomiast na dekomunizację ulic grosz się znajdzie, bo musi.
Portale informacyjne i rodacy żyją wyczynami naszych sportowców w Pjongczangu. A tam, jak to na olimpiadzie, z jednej strony sukcesy, porażki i zdrowa rywalizacja, z drugiej doping, skandale i orgie w hotelach uczestników igrzysk, czego w wywiadach nie ukrywają sami sportowcy. Podobno najlepiej potrafią bawić się Australijczycy.
Pamiętam, że jak byłem mały, to posiadałem coś, co jako dzieci nazywaliśmy „nartkami” (fachowej nazwy nie pomnę). Było to długości podeszwy buta i służyło do tego samego, co normalne długie deski. Dziś nigdzie już tego nie widuję, widocznie odeszło razem z łyżwami o dwóch ostrzach.