wtorek, 21 listopada
02:32

Płonie świeca i ogarek

ZbikowskiZbikowski

 

„Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło. W moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył!”
Stanisław Lem
Rodacy masowo ruszyli na granice, by modlić się o pokój. Co prawda, do dziś trwają spory jak to w końcu jest z kultem maryjnym, gdyż kontrast między przeróżnymi jej objawieniami i np. popierającą wypowiedzią papieża Jana XXIII w 1961 roku, a samą Biblią nakazującą oddawać cześć tylko Bogu, jest dość silny („Ja, Pan, a takie jest imię moje, nie oddam mojej czci nikomu”, ks. Izajasza 42:8). Podobnie jest z samym różańcem, który funkcjonuje w wielu kulturach (zresztą podobny mechanizm modlitwy prezentują buddyjskie bębenki). Bywają u nas jednakże zupełnie inne też przypadki. Swego czasu jeden z rekolekcjonistów wzburzył się widząc na ręce ministranta „szatański różaniec”, bowiem koraliki wiązane były splotami shamballa (a to zwykły splot makramowy, tzw. „słupek podwójny płaski”). Usiłował go w tej sprawie uspokoić ks. Sławomir Pusa z radomskiej diecezji, niestety bezskutecznie. Ale zostawmy spory teologiczne i zajmijmy się aspektem socjologicznym. Czy ta modlitwa komuś przeszkadza? Nie, broniono jej np. w niemieckim Die Welt. W kraju, wiadomo: obustronne okładanie się w temacie. Mnie, choć cała akcja zalatuje groteską (szczególnie widząc zdjęcia rozmaitych wąsaczy z mieczami i krzyżami) i dość powierzchownym traktowaniem własnej wiary - także nie. Na zdrowie.
Ostatnio w „Gazecie Wyborczej ukazały się dwa wywiady Piotra Ibrahima Kalwasa. Jeden był z sufim (sufizm to łagodna odmiana islamu – jego wyznawcy są mordowani przez radykałów) i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie pytanie o Koran. Bo dziennikarz przytoczył frazy o biciu żon i zabijaniu niewiernych, a sufi zgodnie z prawdą odrzekł, że ich odłam nie stosuje się do tego, ale ogólnie kluczył i motał się, że nie trzeba brać wszystkiego dosłownie, że to takie metafory... No sorry, dla mnie to nie metafory. Drugi wywiad był z Ahmedem (nie podał nazwiska z obawy przed... współbraćmi), który jest egipskim apostatą. Otwarcie krytykuje ortodoksyjny islam i przyjechał do Polski, by móc w spokoju być nauczycielem. Miejmy nadzieję, że jakiś porywczy łysy młodzian nie stuknie go profilaktycznie w potylicę.
Tymczasem kolejny z uznanych w świecie ateistów (po Richardzie Dawkinsie i Christopherze Hitchensie) francuski filozof Michel Onfray opowiedział się za negacją religii islamskiej i nastawionej proislamsko części lewicy swojego kraju.

Komentarze   

 
+1 #1 Jan 2017-10-17 14:55
"...Czy ta modlitwa komuś przeszkadza? Nie, broniono jej np. w niemieckim Die Welt. .." Die Welt bronił a na naszym podwórku taki naczelny przygłup KOD-owy konstruuje fotomontaz z martwym dzieckiem syryjskim o modlacymi sie Polakami. Ale to nic - przeciez to takie "nowoczesne" ...
Dawno juz stwierdzono, ze nie ma nienawiści więszej od tej jaka potrafi wykazać odrzucona kobieta i prawdziwy ateista.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem