sobota, 26 maja
15:50

Kateringowe gruszki na wierzbie

Wszyscy myślą, że w hurcie jest taniej. I to prawda. Jeżeli wystarczy materiału na sto garniturów, dobry krawiec uszyje ze skrawków dodatkowy. Doświadczone gospodynie zawsze powtarzają, tam gdzie naje się dziesięciu, to i jedenasty nie będzie głodny. Sądzą jednak, że przy piętnastym reszta poczuje dyskomfort.
W Wągrowcu nade(j)szła wiekopomna chwila i mamy wysyp na usługi kateringowe różnej maści i rodzaju. Katering na urodzinowe czy imieninowe przyjęcie, osiemnastkę, komunię lub zwykłe przyjacielskie spotkanie. Jest tych imprez bez opamiętania na dziesięć lub sto osób i nikt nie odczuwa potrzeby zmian, bo to mimo wszystko niższa liga.
Kiedy jednak wchodzimy na najwyższe, wręcz masowe szczeble, to już rodzą się mnogie problemy. Sławetne oszczędności w przedszkolnych stołówkach zaczynają dawać się rodzicom we znaki. Nie chodzi tu o względy higieny, ale z bardzo prozaicznego powodu. Kubki smakowe nie wytrzymują już „żarcia” z kotła jak w wojskowej, ale zaznaczam poligonowej stołówce. Tyle, że żołnierze powrócą z poligonu i zaczną im gotować w normalnej stołówce i na miarę ich potrzeb. Dzieciaki nie mają na razie tyle szczęścia i nadal jedzą to, co jakimś cudem, za przykładowo siedem złotych dziennie, przywozi im garkuchnia.
Taki jest los najmłodszych i najstarszych wągrowczan. Miałem okazję zobaczyć jak kateringowe dobrodziejstwo dotknęło tych, co chorują i długie miesiące leżą w szpitalu. Wszystko jest przygotowane z zachowaniem wszelakich reguł, czyli czyściutko i na czas podane. Tu kończy się jednak to, co dobre. Starsi, mający kłopoty z przełykaniem chorzy, trafiają na może i smaczną zupę, lecz dobrą dla zdrowych siekaczy czy trzonowych. Grube kawałki grzybów należy przecież pogryźć. Jakby w ramach kontrastu, w drugim daniu, pożywne jednak kawałki mięsa gonią się po talerzu.
To nie przytyk, ani nawet skarga, tylko po prostu oszczędnościowe, kateringowe „dobrodziejstwo”. Może niedługo do kotła wkładał pożywienie będzie ten, kto potrafi, jak Jezus zamienić wodę w kompot i jednym kawałkiem chleba i symboliczną rybą nakarmić cały szpital lub co najmniej wszystkie miejscowe przedszkola? Nie liczmy jednak na cudowne rozmnażanie, bo w matematyce cuda się nie zdarzają.

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem