baner GW 

 
niedziela, 25 lutego
11:55

Moda na zaradność

Ocena użytkowników:  / 0
adam-szejnfeld „Czas na EKO” to już nie chwilowy kaprys zachodnich mieszczuchów, to styl życia milionów ludzi na świecie, który coraz więcej zwolenników znajduje także w Polsce. Jeśli chcemy być nowocześni, to nie mamy wyjścia - musimy liczyć się z przyrodą, zwracać uwagę na to, co jemy i przesiąść się do mniej paliwożernych samochodów. To także wielki powrót do tradycyjnych i zdrowszych form uprawiania zbóż, owoców i warzyw.

Tam, gdzie jedni dostrzegli receptę na lepsze i zdrowsze życie, inni dostrzegli receptę... na zarobek! Na świecie „przemysł BIO” wart jest miliardy euro rocznie i na dodatek rośnie w niesamowitym tempie. W Polsce wciąż to młoda gałąź biznesu, a to oznacza, że jest na rynku jeszcze miejsce dla wielu śmiałków chcących sprzedawać żywność pozyskiwaną zgodnie z ekologicznymi standardami.
Szansę tę dostrzegła grupa młodych rolników, którzy postanowili w centrach miast sprzedawać towar, który większość z nas pamięta jedynie z dzieciństwa - mleko prosto od krowy. „Mleczna budka”, bo tak się ma nazywać firma, sprzedając mleko bez żadnej termicznej obróbki, które jak zapewne jeszcze pamiętamy, różni się smakiem od mleka, kupionego w sklepie. Z nowego pomysłu ucieszą się też zapewne rolnicy, których jeden z podstawowych produktów zyska na jeszcze większej popularności.
Mam nadzieję, że „Mleczne budki”, ale także i inne miejsca, w których będziemy mogli nabywać towary naturalne, także regionalne i lokalne, staną nie tylko w Warszawie, Poznaniu czy Łodzi, ale także w Wągrowcu i w mniejszych miejscowościach. Już istniejące punkty są oblegane przez klientów, a więc szansa na sukces jest duża. Jednak wszyscy przedsiębiorcy wiedzą, że powodzenie interesu zależy nie tylko od popytu, ale od także od otoczenia biznesu warunkowanego przez przepisy, których przestrzegać musi firma. Jest rzeczą oczywistą, że musi istnieć prawo, które chroni konsumentów lub pracowników, ale nadmiar zbędnych czy wręcz szkodliwych przepisów, to kula u nogi niejednej firmy, a nawet zwykłego obywatela.
Pierwszego lipca w życie weszła ustawa deregulacyjna (pełna nazwa - ustawa o ograniczaniu barier dla obywateli i przedsiębiorców), zwana także ustawą „wielkie sprzątanie”. Jest to jedna z ostatnich, ale najważniejsza ustawa z mojego pakietu zwanego przez media „Pakietem Szejnfelda”. Nowe regulacje uchylają m.in. przepisy nakazujące przedkładać nam w urzędach przeróżne zaświadczenia. W to miejsce będzie można złożyć jedynie oświadczenie. Dzięki tylko tej ustawie możliwe będzie zredukowanie kosztów naszego życia oraz prowadzenia biznesu w Polsce nawet o 10 mld zł rocznie.
To krok ku temu, by „Mlecznych budek” i tym podobnych drobnych firm, mogło powstawać u nas jeszcze więcej, bo to właśnie takie niewielkie przedsiębiorstwa są sercem naszej gospodarki. Dzięki zaradności ich szefów i sumienności zatrudnionych pracowników, możemy być spokojni o losy polskiej gospodarki w niespokojnych czasach. Naszym - polityków - zadaniem jest sprawiać, by przedsiębiorcy swoją energię tracili na sprzedaż towaru lub usług, a nie zastanawianie się, jak i gdzie wypełnić kolejny druk w urzędzie. Naszym zadaniem jest też tworzenie i podtrzymywanie mody na zaradność, na przedsiębiorczość. Im więcej bowiem Polacy będą tworzyli firm, im lepiej im będzie się wiodło, tym w silniejszej Polsce będziemy żyli.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem