poniedz., 19 listopada
13:23

Nie żyje lipowy duszek

Fot. Jerzy Mianowski

MARIAN MARCZYK, twórca ludowy, rzeźbiarz z Łazisk, zmarł 23 lipca w wieku 62 lat.

Jeszcze poprzedniego dnia uczestniczył ze swoim stoiskiem w Festynie Cysterskim przy klasztorze w Wągrowcu. Tryskał - jak zwykle - humorem i przyjaźnie rozmawiał z ludźmi, w tym z dziećmi zafascynowanymi jego rzeźbami i zabawkami ludowymi. Bardziej zaciekawionymi byli jednak dorośli, którzy na jego wystawce szukali ozdobY do domu lub na prezent.
- Jak zdrowie, panie Jurku? - zapytał mnie.
- Zgodnie z moim wiekiem – odparłem.
- A jak pana zdrówko?
- No jakoś idzie...
Rozmowa była krótka i nigdy bym nie pomyślał, że tego dnia ostatni raz z nim rozmawiałem. Nazajutrz Marian Marczyk zmarł...

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 32 Z 9 SIERPNIA 2017 R.

Miłość której nie pokonał czas

Pięć par obchodziło jubileusz 50- lecia zawarcia związku małżeńskiego. Z tej okazji prezydent RP odznaczył ich medalami „Za długoletnie pożycie małżeńskie”.

 

Umig Rogoźno

 

Uroczystość wręczenia medali odbyła się w sali widowiskowej Rogozińskiego Centrum Kultury. Burmistrz Rogoźna Roman Szuberski wraz z kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Izabelą Lüdtke udekorowali jubilatów medalami. Odczytano też listy gratulacyjne i wręczono bukiety kwiatów.

 

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 31 Z 2 SIERPNIA 2017 R.

Na motorze życia

Fot. Monika Wanat

Podczas niedzielnej zbiórki zebrano 13 027,29 zł na leczenie ALICJI RYBIŃSKIEJ - DURAK.

Często słyszy się o nieuleczalnie chorych, o osobach walczących o każdy dzień, o małych dzieciach, o seniorach, o tych w kwiecie wieku. Choroba nie wybiera. Ona atakuje. Alicję Rybińską - Durak rak śluzaka zaatakował trzy miesiące temu.

NIE MYŚLI O CHOROBIE
Rak to nie wyrok – mówią lekarze do większości chorych. Po czym trzeba poddać się natychmiastowej chemioterapii.
- Teraz czuje się trochę lepiej. Przyszłam dziś, bo ten koncert jest dla mnie motorem do dalszej walki. Nie jest nam łatwo. Teraz już tylko mąż pracuje, a leczenie jest kosztowne – wyznaje Alicja.
Jednak kiedy konwencjonalne leczenie wyniszcza także zdrowe komórki, często szuka się pomocy gdzie indziej.
- Wlewy z witaminy C, kurkumina i legalna marihuana wzmacniają ciało mojej siostry, a takie akcje, jak ta dzisiaj, dodają jej kopa i napędzają do walki – tłumaczy Anna Saja, siostra Alicji.
Ala jest już po dwóch operacjach i przygotowuje się do trzeciej. Choroba postępuje.

- Nie dopuściłam jeszcze do siebie myśli, że jestem chora – przyznaje 34-latka.
To dzięki ludziom dobrej woli Alicja myśli pozytywnie. Od dwudziestu lat uprawiała lekkoatletykę. Odnosiła sukcesy w kraju i za granicą. Niestety, na drodze życia Alicji stanęła choroba nowotworowa. Pomimo że na leczenie potrzebne jest około 20 tysięcy złotych miesięcznie, rodzina się nie poddaje.
- Kiedy Ala nie była poddana niekonwencjonalnej terapii, leżała w agonii przez trzy dni. Nie chcemy, by to się powtórzyło – podkreśla siostra Ali.

Fot. Monika Wanat

Fot. Monika Wanat

Fot. Monika Wanat

MOTOCYKLIŚCI NA MEDAL
Początkowo zbiórka miała odbyć się wyłącznie podczas koncertu w amfiteatrze, jednak wiele osób dobrej woli postanowiło pomóc.
- Moja żona wspomniała, że idzie w niedziele malować twarze dzieci, bo jest koncert charytatywny. Pomyślałem, że my, motocykliści z Wągrowca, moglibyśmy włączyć się w tę akcję – opowiada Robert Grochociński, członek Moto Klubu Wągrowiec i współorganizator zbiórki.
To właśnie ta dwudziestoparoosobowa grupa była bardzo zaangażowana w organizację imprezy (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 30 Z 26 LIPCA 2017 R.

Może po nas zostanie hejnał

Archiwum

 

Z KAROLEM KRUSIEM, założycielem i liderem zespołu White Garden, rozmawia Jerzy Mianowski.

 

Jak było na początku, czyli 25 lat temu?
- Wtedy muzyka folkowa w Polsce dopiero powstawała. Było kilka zespołów skupionych wokół warszawskiej wytwórni Folk Time, jak np. Open Folk, Carrantouhill i kilka innych dziś zapomnianych. Z Grzegorzem Tomaszewskim mieliśmy już za sobą współpracę w ramach grupy Teraz, która w 1983 r. wystąpiła w Jarocinie, a w 1984 r., o dziwo, wygraliśmy I Festiwal Muzyki Elektronicznej w Kielcach. W komisji konkursowej był Czesław Niemen. Ówczesne brzmienie opieraliśmy głównie na starych instrumentach strunowych (cytry), które łączyliśmy z elektroniką, może dlatego nas zauważono. W 1992 r. dołączyła do nas Ewa Pezacka, która grała w zespołach muzyki dawnej, dysponowała niesamowitą skalą głosu i wokół tego - głos, flety, cytry - zaczęliśmy (Ewa, Grzegorz i ja) budować nasze nowe brzmienie. Potem poszło szybko. Wysłaliśmy demo do Folk Time, a oni zdecydowali się to wydać w 1993 r.
Tak ukazała się, w ekspresowym tempie, nasza pierwsza kaseta „Terra est rotunda”. Do dziś czeka na wydanie kompaktowe.(...)

Zimowy sen ministrów

Fot. Franciszek Szklennik

Z KRZYSZTOFEM PASZYKIEM, posłem Polskiego Stronnictwa Ludowego z naszego okręgu wyborczego, rozmawia Franciszek Szklennik.

W ostatnim czasie w Polsce wykryto kolejne ogniska ASF (świńskiej grypy)...
- Zagrożenie nie minęło. Tylko od początku czerwca wykryto na wschodzie Polski trzy nowe przypadki. Tej choroby nasze wielkopolskie hodowle na szczęście nie zaznały, ale jak tak dalej pójdzie, mogą się z nią zetknąć.
W jaki sposób?
- Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel zezwolił na przewóz zarażonych świń na teren województwa kujawsko-pomorskiego, żeby je zutylizować - tuż obok największego zagłębia hodowli żywca w kraju, jakim jest Wielkopolska. A powiat wągrowiecki sąsiaduje przecież z tym województwem. Nietrudno sobie wyobrazić, jaką katastrofą byłaby dla naszego regionu świńska grypa. Rolnicy ponieśliby ogromne straty. Przywożenie padłych, zarażonych świń z województwa podlaskiego do utylizacji ledwie kilkadziesiąt kilometrów od Wielkopolski to igranie z ogniem.
Ostatnio w Sejmie grzmiał Pan na ministra.
- Nie popisał się pan minister w kwestii dopłat bezpośrednich dla rolników. Zakupiony na potrzeby Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa system komputerowy nie został uruchomiony na czas, przez co groziły nam miliardowe kary z Unii, a rolnikom trzeba było przedłużyć termin składania wniosków. W największym stopniu „profesjonalizm” ministra Jurgiela odczuli jednak sadownicy. Na skutek opieszałości rządu - o czym pisaliście - nie przyjęto na czas przepisów pozwalających ubezpieczyć sady przed mrozem. Tymczasem w maju mróz zniszczył nawet do 90 proc. upraw. Sadownicy zostali bez owoców, bez ubezpieczenia i bez pomocy ze strony państwa (...)

 

Zimowy sen ministrów

Fot. Franciszek Szklennik

Z KRZYSZTOFEM PASZYKIEM, posłem Polskiego Stronnictwa Ludowego z naszego okręgu wyborczego, rozmawia Franciszek Szklennik.

W ostatnim czasie w Polsce wykryto kolejne ogniska ASF (świńskiej grypy)...
- Zagrożenie nie minęło. Tylko od początku czerwca wykryto na wschodzie Polski trzy nowe przypadki. Tej choroby nasze wielkopolskie hodowle na szczęście nie zaznały, ale jak tak dalej pójdzie, mogą się z nią zetknąć.
W jaki sposób?
- Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel zezwolił na przewóz zarażonych świń na teren województwa kujawsko-pomorskiego, żeby je zutylizować - tuż obok największego zagłębia hodowli żywca w kraju, jakim jest Wielkopolska. A powiat wągrowiecki sąsiaduje przecież z tym województwem. Nietrudno sobie wyobrazić, jaką katastrofą byłaby dla naszego regionu świńska grypa. Rolnicy ponieśliby ogromne straty. Przywożenie padłych, zarażonych świń z województwa podlaskiego do utylizacji ledwie kilkadziesiąt kilometrów od Wielkopolski to igranie z ogniem.
Ostatnio w Sejmie grzmiał Pan na ministra.
- Nie popisał się pan minister w kwestii dopłat bezpośrednich dla rolników. Zakupiony na potrzeby Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa system komputerowy nie został uruchomiony na czas, przez co groziły nam miliardowe kary z Unii, a rolnikom trzeba było przedłużyć termin składania wniosków. W największym stopniu „profesjonalizm” ministra Jurgiela odczuli jednak sadownicy. Na skutek opieszałości rządu - o czym pisaliście - nie przyjęto na czas przepisów pozwalających ubezpieczyć sady przed mrozem. Tymczasem w maju mróz zniszczył nawet do 90 proc. upraw. Sadownicy zostali bez owoców, bez ubezpieczenia i bez pomocy ze strony państwa (...)

 

Angelika wielu pasji

Fot. Archiwum Angeliki Kowalczewskiej

ANGELIKA KOWALCZEWSKA jest uroczą, bardzo zdolną i przedsiębiorczą młodą kobietą. Jej życie, mimo że toczy się z perspektywy inwalidzkiego wózka, jest pełne energii i radości, którą potrafi zarazić wiele osób.

Znów zaskakuje pozytywnie. Właśnie została pierwszą smoveycoach poruszającym się na wózku inwalidzkim. Co to takiego - smovey? Jest to przyrząd do ćwiczeń, który dzięki wibracjom wytwarzanym przez zamieszczone w nim kule aktywuje aż 97 proc. mięśni ciała.
Dzięki temu smovey wspomaga spalanie tłuszczu. Ponadto rewitalizuje komórki, napina tkankę łączną, mobilizuje pracę układu trawiennego, pobudza układ limfatyczny, a także wspomaga układ krwionośny i odpornościowy oraz prace obu półkul mózgowych - wymienia Angelika Kowalczewska (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 25 Z 21 CZERWCA 2017 R.

Z miłości do Pałuk

Fot. Konrad Szadkowski

Z JERZYM PAPRZYCKIM, słynnym cystersem wągrowieckim i człowiekiem, który swoją pracą wpłynął niebagatelnie na rozwój kultury regionalnej, rozmawia Konrad Szadkowski.

Urodził się Pan w Wągrowcu?
- Nie, urodziłem się w Wieleniu nad Notecią, w powiecie czarnkowskim. To był środek okupacji, rok 1942. W Wągrowcu mieszkam od roku 1952.
Jak to się stało?
- Ojciec był leśniczym, pracował w Lasach Państwowych. Po wojnie w trakcie wielu zmian organizacyjnych siedzibę przeniesiono z Wielenia do Wągrowca, więc przeprowadziliśmy się całą rodziną. Dokładnie do Durowa. Ojciec zaszczepił mi miłość do przyrody. Uwielbiam lasy, jeziora i denerwuje mnie każda ingerencja człowieka w naturalne środowisko. W Wągrowcu skończyłem podstawówkę i liceum. Zimą, kiedy jezioro zamarzało, zakładałem łyżwy i przyjeżdżałem do szkoły przez jezioro (...)

WIĘCEJ WE WTORKOWYM WYDANIU GŁOSU NR 24 Z 13 CZERWCA 2017 R.

Moja bajka

Fot. Konrad Szadkowski

Spokój i harmonia to podstawa w rozwoju dziecka. Dobrze wie o tym dyrektorka Niepublicznego Przedszkola Dwujęzycznego „My Story”.

Izabela Adamska to nietuzinkowa kobieta, która swoją energią i entuzjazmem mogłaby zarażać niejednego sceptyka. Urodziła się i wychowała w Wągrowcu, studiowała zaś na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Początkowo był to kierunek resocjalizacja, potem wychowanie przedszkolne i nauczanie początkowe. Jest również terapeutą dzieci z autyzmem. Karierę zawodową zaczynała w przedszkolu publicznym, gdzie pokonywała kolejne szczeble rozwoju. Od czterech lat prowadzi prywatne przedszkole „My Story” przy wągrowieckim Rynku (...)

Fot. Konrad Szadkowski

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 23 Z 7 CZERWCA 2017 R.

Las jest otwarty dla wszystkich

Fot. Cezary Kucharski

Ich praca ma wielkie znaczenie dla Lasów Państwowych. O służbie strażników leśnych Nadleśnictwa Durowo, ze ZBIGNIEWEM SMYKOWSKIM, komendantem posterunku Straży Leśnej i strażnikiem MACIEJEM FILUTEM rozmawia Franciszek Szklennik.

Jak długo pracujecie Panowie w tym fachu i jaka droga do niego wiodła?
- Jesteśmy pracownikami Lasów Państwowych od 34 lat. Wcześniej pracowaliśmy na stanowiskach podleśniczego, leśniczego, a strażnikami jesteśmy od czternastu lat. Mamy ukończone wiele kursów i szkoleń przydatnych w wykonywaniu naszej pracy. Są to m.in:. kurs taktyki i techniki działania w sytuacjach ekstremalnych zagrożeń, kurs kierowania ruchem drogowym na drogach publicznych i leśnych, kurs pierwszej pomocy przedmedycznej i kurs ekstremalnej jazdy samochodem terenowym. W trybie ciągłym odbywają się szkolenia z technik strzelectwa taktycznego. Odbywamy również szkolenia z tematu szeroko pojętych technik kryminalistycznych, które organizowane są przez Komendę Powiatową Policji w Wągrowcu (...)

Po naszymu

Fot. Franciszek Szklennik

HELA i BINIU, historia Hycków, wiaruchna, któro cołkiem nie zgłupła i seriale telewizyjne po poznańsku - to wszystko było podczas IX Rejonowego Konkursu Gwary Poznańskiej.

Do rywalizacji przystąpili uczniowie: Zespołu Szkół w Żelicach (gimnazjum), Gimnazja nr 1 i nr 2 w Rogoźnie, Gimnazjum nr 1 w Wągrowcu, Gimnazjum nr 1 w Skokach, gimnazjum w Budzyniu, Gimnazjum nr 1 w Luboniu. W rolę Heli i Binia oraz konferansjerów wcieli się; Sandra Litkowiec i Kacper Kujawa ze skockiego gimnazjum. Jury konkursu pracowało w składzie: dr Błażej Osowski z Pracowni Dialektologii UAM w Poznaniu, Iwona Migasiewicz, prezes Towarzystwa Przyjaciół Skoków i Ziemi Skockiej, pomysłodawczyni konkursu, Wieława Surdyk - Fertsch, nauczyciel historii, metodyk nauczania (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 21 Z 24 MAJA 2017 R.

Idę swoją drogą

Fot. Konrad Szadkowski

Finalistka szóstej edycji programu Top Model, EWA NIESPODZIANA, spotkała się z grupą fanek.

Modelka z Wągrowca, która dzieli swój czas między Warszawą i innymi metropoliami a miastem rodzinnym, opowiadała w sobotnie południe w galerii Miejskiego Domu Kultury o swoich doświadczeniach nabytych przez ostatnie miesiące. Niespełna rok temu podjęła decyzję o udziale w popularnym programie telewizyjnym, który - jak się później okazało - zmienił jej życie. Zgłosiła się wówczas na precasting i dalej wszystko potoczyło się w błyskawicznym tempie (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 18 Z 3 MAJA 2017 R.

Poznaj mój świat

Fot. Archiwum Marty Górskiej

Studentka MARTA GÓRSKA zaprosiła do wspólnego, międzypokoleniowego projektu, angażując młodszych i starszych.

To projekt „Przyszłość Przeszłość” Festiwalu Nowa Siła Kuratorska. Warsztaty „Poznaj mój świat” będą okazją do spotkania międzypokoleniowego. Jak sobie wyobrażamy naszą bardzo odległą, prehistoryczną przeszłość? Czy potrafimy wspólnie marzyć? To jedne z pytań, które będą towarzyszyć warsztatom.
- Wraz z przyjaciółmi z roku organizujemy Festiwal Nowa Siła Kuratorska - festiwal w pełni tworzony przez studentów wiedzy o teatrze UAM, w ramach którego realizujemy własne projekty artystyczne – wyjaśnia Marta Górska, studentka pochodząca z Dąbrowy w gm. Damasławek (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 17 Z 26 KWIETNIA 2017 R.

Wspaniały człowiek, regionalista, Wołyniak

Wiesław Kassak. Fot. Rafał Różak

Razem z rodziną wysiedlony został z Marianówki na Wołyniu 8 kwietnia 1944 r. Tego samego dnia i miesiąca, tylko 73 lata później, zakończył swą ziemską wędrówkę.

Wiesław Kassak urodził się w Bielinie w powiecie włodzimierskim 26 września 1932 r. jako syn Józefa Kassaka i Władysławy zd. Zienkiewicz. Jego dziadkowie w 1870 r. przeprowadzili się z Lubelskiego pod Włodzimierz Wołyński i założyli tam kolonię Marianówka. Tam Wiesław Kassak wychowywał się wśród polskich, ukraińskich i  żydowskich dzieci, aż do wybuchu wojny.
Po 17 września 1939 r. zakończyła się jednak wołyńska sielanka, a kulminacją tragicznych wydarzeń był 1943 r. Zaczynało dochodzić wówczas do okrutnych morderstw na tle narodowościowym. Największymi wrogami okazywali się nie Rosjanie czy Niemcy, ale Ukraińcy, a do tego często najbliżsi sąsiedzi. Rodzina Kassaków, w której szczęśliwie nikt z najbliższych nie zginął, po tragicznych wydarzeniach z 1943 r. przeniosła się początkowo do polskiego punktu samoobrony w Bielinie, a później do Borkowizny pod Lublinem, gdzie Wiesław Kassak ukończył szkołę podstawową. Późniejszą edukację w gimnazjum rozpoczął w Zakrzówku w powiecie Kraśnik i kontynuował ją w Wągrowcu, po osiedleniu się całej rodziny w pobliskim Rąbczynie (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 16 Z 19 KWIETNIA 2017 R.

Kuchnia nie zastygła w miejscu

Fot. Piotr Chudzynski

Dr IZABELA CHUDZYŃSKA, etnolog, antropolog jedzenia, jest autorką książek, które trudno nazwać tylko kucharskimi. Zawierają opisy zdarzeń, ludzi i faktów, które dały odpowiedź na pytanie: czym jest to danie? Jest także autorką „Kulinariów” na łamach Głosu Wągrowieckiego. Rozmawia z Nią Franciszek Szklennik.

Co takiego ma w sobie kuchnia poszczególnych regionów, z czego wynika ta odmienność i specyfika?
- Jedzenie jest biologiczną koniecznością. W sytuacji głodu pokarmem staje się wszystko, co sprawia wrażenie, że uchroni nas od śmierci. Jednak z chwilą, kiedy żywności zaczyna być pod dostatkiem, nasze działania przestaje determinować natura, zaczyna pojawiać się bardziej skomplikowana, mniej oczywista, kultura. Różnice w kuchniach poszczególnych regionów w swym najbardziej pierwotnym kształcie rysowało środowisko naturalne.
Jacy byliśmy i jesteśmy w Wielkopolsce?
- Jeśli ludzie zajmowali się uprawą żyznej ziemi i hodowlą zwierząt, to ich kuchnię wypełniało: mięso, warzywa i owoce. W ten sposób kształtowała się kuchnia Wielkopolski, w tym Pałuk. W przypadku lekkich, piaszczystych ziem nadmorskich, powstawała kuchnia z dużym udziałem ryb morskich (Kaszuby). Słabe ziemie, przy nieograniczonym dostępie do lasów, ubogacały kuchnię w grzyby, dziczyznę i leśny miód (Kurpie). Jednak świat przyrody tylko w części odpowiada za charakter praktyk jedzeniowych społeczności. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 15 Z 12 KWIETNIA 2017 R.

Bułki kebab w wiejskim sklepiku stały się atrakcyjną kanapką do szkoły dla wielu uczniów. Fot. Piotr Chudzynski

Zespół „Pałuki” z Kcyni podczas występów w Mroczy. Na zdjęciu prezentowany jest strój ludowy z „piekielnicą”, czyli pałucką, czerwoną halką. Fot. Piotr Chudzynski

Jutro nie mogę być na próbie

Fot. Archiwum Kowole Big Band

W czwartek wieczorem zadzwonił Waldek. -  przepraszam, ale jutro nie mogę być na próbie. Mam chrzciny mojego wnuka. - Ok Waldek- odpowiadam. Wczesnym rankiem w sobotę 1 kwietnia dowiaduję się, że mój przyjaciel, Wielki Przyjaciel w muzyce Waldek Błażyński nie żyje. To niemożliwe, to nieprawda, mój „idol”! - nie ma go wśród nas? To niemożliwe, to jakiś głupi żart, prima aprilis. Dzwonię do jego brata - potwierdza - WALDEK NIE ŻYJE. Janusz rozpacza, w słuchawce słyszę szloch i rozpacz: „słuchaj, mój brat nie żyje” - powtarza. Nie wierzę w to, to niemożliwe, przecież to Waldek /Pudelek/ był największym optymistą życia, tak bardzo kochał życie (...)

Cały tekst listu, który został wygłoszony na pogrzebie Waldemara Błażyńskiego znajduje się w aktualnym wydaniu Głosu Wągrowieckiego z 5 kwietnia.

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem