sobota, 22 września
08:59

Po naszymu

Fot. Franciszek Szklennik

HELA i BINIU, historia Hycków, wiaruchna, któro cołkiem nie zgłupła i seriale telewizyjne po poznańsku - to wszystko było podczas IX Rejonowego Konkursu Gwary Poznańskiej.

Do rywalizacji przystąpili uczniowie: Zespołu Szkół w Żelicach (gimnazjum), Gimnazja nr 1 i nr 2 w Rogoźnie, Gimnazjum nr 1 w Wągrowcu, Gimnazjum nr 1 w Skokach, gimnazjum w Budzyniu, Gimnazjum nr 1 w Luboniu. W rolę Heli i Binia oraz konferansjerów wcieli się; Sandra Litkowiec i Kacper Kujawa ze skockiego gimnazjum. Jury konkursu pracowało w składzie: dr Błażej Osowski z Pracowni Dialektologii UAM w Poznaniu, Iwona Migasiewicz, prezes Towarzystwa Przyjaciół Skoków i Ziemi Skockiej, pomysłodawczyni konkursu, Wieława Surdyk - Fertsch, nauczyciel historii, metodyk nauczania (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 21 Z 24 MAJA 2017 R.

Idę swoją drogą

Fot. Konrad Szadkowski

Finalistka szóstej edycji programu Top Model, EWA NIESPODZIANA, spotkała się z grupą fanek.

Modelka z Wągrowca, która dzieli swój czas między Warszawą i innymi metropoliami a miastem rodzinnym, opowiadała w sobotnie południe w galerii Miejskiego Domu Kultury o swoich doświadczeniach nabytych przez ostatnie miesiące. Niespełna rok temu podjęła decyzję o udziale w popularnym programie telewizyjnym, który - jak się później okazało - zmienił jej życie. Zgłosiła się wówczas na precasting i dalej wszystko potoczyło się w błyskawicznym tempie (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 18 Z 3 MAJA 2017 R.

Poznaj mój świat

Fot. Archiwum Marty Górskiej

Studentka MARTA GÓRSKA zaprosiła do wspólnego, międzypokoleniowego projektu, angażując młodszych i starszych.

To projekt „Przyszłość Przeszłość” Festiwalu Nowa Siła Kuratorska. Warsztaty „Poznaj mój świat” będą okazją do spotkania międzypokoleniowego. Jak sobie wyobrażamy naszą bardzo odległą, prehistoryczną przeszłość? Czy potrafimy wspólnie marzyć? To jedne z pytań, które będą towarzyszyć warsztatom.
- Wraz z przyjaciółmi z roku organizujemy Festiwal Nowa Siła Kuratorska - festiwal w pełni tworzony przez studentów wiedzy o teatrze UAM, w ramach którego realizujemy własne projekty artystyczne – wyjaśnia Marta Górska, studentka pochodząca z Dąbrowy w gm. Damasławek (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 17 Z 26 KWIETNIA 2017 R.

Wspaniały człowiek, regionalista, Wołyniak

Wiesław Kassak. Fot. Rafał Różak

Razem z rodziną wysiedlony został z Marianówki na Wołyniu 8 kwietnia 1944 r. Tego samego dnia i miesiąca, tylko 73 lata później, zakończył swą ziemską wędrówkę.

Wiesław Kassak urodził się w Bielinie w powiecie włodzimierskim 26 września 1932 r. jako syn Józefa Kassaka i Władysławy zd. Zienkiewicz. Jego dziadkowie w 1870 r. przeprowadzili się z Lubelskiego pod Włodzimierz Wołyński i założyli tam kolonię Marianówka. Tam Wiesław Kassak wychowywał się wśród polskich, ukraińskich i  żydowskich dzieci, aż do wybuchu wojny.
Po 17 września 1939 r. zakończyła się jednak wołyńska sielanka, a kulminacją tragicznych wydarzeń był 1943 r. Zaczynało dochodzić wówczas do okrutnych morderstw na tle narodowościowym. Największymi wrogami okazywali się nie Rosjanie czy Niemcy, ale Ukraińcy, a do tego często najbliżsi sąsiedzi. Rodzina Kassaków, w której szczęśliwie nikt z najbliższych nie zginął, po tragicznych wydarzeniach z 1943 r. przeniosła się początkowo do polskiego punktu samoobrony w Bielinie, a później do Borkowizny pod Lublinem, gdzie Wiesław Kassak ukończył szkołę podstawową. Późniejszą edukację w gimnazjum rozpoczął w Zakrzówku w powiecie Kraśnik i kontynuował ją w Wągrowcu, po osiedleniu się całej rodziny w pobliskim Rąbczynie (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 16 Z 19 KWIETNIA 2017 R.

Kuchnia nie zastygła w miejscu

Fot. Piotr Chudzynski

Dr IZABELA CHUDZYŃSKA, etnolog, antropolog jedzenia, jest autorką książek, które trudno nazwać tylko kucharskimi. Zawierają opisy zdarzeń, ludzi i faktów, które dały odpowiedź na pytanie: czym jest to danie? Jest także autorką „Kulinariów” na łamach Głosu Wągrowieckiego. Rozmawia z Nią Franciszek Szklennik.

Co takiego ma w sobie kuchnia poszczególnych regionów, z czego wynika ta odmienność i specyfika?
- Jedzenie jest biologiczną koniecznością. W sytuacji głodu pokarmem staje się wszystko, co sprawia wrażenie, że uchroni nas od śmierci. Jednak z chwilą, kiedy żywności zaczyna być pod dostatkiem, nasze działania przestaje determinować natura, zaczyna pojawiać się bardziej skomplikowana, mniej oczywista, kultura. Różnice w kuchniach poszczególnych regionów w swym najbardziej pierwotnym kształcie rysowało środowisko naturalne.
Jacy byliśmy i jesteśmy w Wielkopolsce?
- Jeśli ludzie zajmowali się uprawą żyznej ziemi i hodowlą zwierząt, to ich kuchnię wypełniało: mięso, warzywa i owoce. W ten sposób kształtowała się kuchnia Wielkopolski, w tym Pałuk. W przypadku lekkich, piaszczystych ziem nadmorskich, powstawała kuchnia z dużym udziałem ryb morskich (Kaszuby). Słabe ziemie, przy nieograniczonym dostępie do lasów, ubogacały kuchnię w grzyby, dziczyznę i leśny miód (Kurpie). Jednak świat przyrody tylko w części odpowiada za charakter praktyk jedzeniowych społeczności. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 15 Z 12 KWIETNIA 2017 R.

Bułki kebab w wiejskim sklepiku stały się atrakcyjną kanapką do szkoły dla wielu uczniów. Fot. Piotr Chudzynski

Zespół „Pałuki” z Kcyni podczas występów w Mroczy. Na zdjęciu prezentowany jest strój ludowy z „piekielnicą”, czyli pałucką, czerwoną halką. Fot. Piotr Chudzynski

Jutro nie mogę być na próbie

Fot. Archiwum Kowole Big Band

W czwartek wieczorem zadzwonił Waldek. -  przepraszam, ale jutro nie mogę być na próbie. Mam chrzciny mojego wnuka. - Ok Waldek- odpowiadam. Wczesnym rankiem w sobotę 1 kwietnia dowiaduję się, że mój przyjaciel, Wielki Przyjaciel w muzyce Waldek Błażyński nie żyje. To niemożliwe, to nieprawda, mój „idol”! - nie ma go wśród nas? To niemożliwe, to jakiś głupi żart, prima aprilis. Dzwonię do jego brata - potwierdza - WALDEK NIE ŻYJE. Janusz rozpacza, w słuchawce słyszę szloch i rozpacz: „słuchaj, mój brat nie żyje” - powtarza. Nie wierzę w to, to niemożliwe, przecież to Waldek /Pudelek/ był największym optymistą życia, tak bardzo kochał życie (...)

Cały tekst listu, który został wygłoszony na pogrzebie Waldemara Błażyńskiego znajduje się w aktualnym wydaniu Głosu Wągrowieckiego z 5 kwietnia.

Kolorowy świat „mody ulicy”

 

Fot. FotoMark-Marek Świdrak

„Wychodzisz z domu i nie masz co na siebie włożyć? Załóż...uśmiech, on pasuje każdemu...” To jej motto. MARIA TERESA SOBIESKA jak barwny ptak sunie ulicami naszego miasta. Ubrania są częścią charakteru, a inspiracją otaczający ją świat.

- Fascynacja modą? Moda jest wówczas, gdy możesz wyjść na ulicę w ciuszkach, w których czujesz się doskonale. Meryl Streep powiedziała kiedyś, że: „Dla mnie ubrania są częścią charakteru - nie śledzę mody, ani nie próbuję zrozumieć trendów”. Ja uwielbiam ubierać się kolorowo, ale nie stronię od czerni, która jest ponadczasowa - wyznaje Maria T. Sobieska. - Inspiracją dla mnie jest świat, właściwie to otaczająca mnie przyroda i to wszystko, co w duszy gra, W otaczającym mnie świecie widzę doskonałość.
Nie jest rodowitą wągrowczanką, a do naszego miasta przeprowadziła się czterdzieści lat temu z rodzinnego Szamocina. Kiedyś pracowała w gastronomii, teraz, kiedy jest już na emeryturze, może do woli rozwijać swoje pasje i dzielić je z innymi, bowiem swoim zainteresowaniem zaraziła już kilka innych wągrowczanek (...)

Sesje fotograficzne dla niej oraz jej modelek przygotowuje Marek Świdrak (...)

Fot. FotoMark- Marek Świdrak

Fot. FotoMark - Marek Świdrak

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 13 Z 29 MARCA 2017 R.

Przeklęci Wyklęci...

Historia Żołnierzy Wyklętych wcale nie jest nieznana, jak to wmawia się dziś młodym ludziom, wszak ich ojcowie pamiętają żołnierzy antykomunistycznego podziemia, którzy walczyli w powiecie wągrowieckim i okolicy.

O tych żołnierzach krążyły legendy, które niejednokrotnie stały się mitami. Takim przykładem jest Stanisław Twardowski z Łekna, który siał popłoch wśród ludności cywilnej, a także Teofil Żurek z Mieściska, nieustraszony młody Wyklęty z bogatym życiorysem. Nie byli to zwyczajni żołnierze, ich nadzwyczajność przepojona była niezwykle zaciekłą determinacją, która wynikała z woli walki o niekomunistyczną Polskę. Każdy, kto stanął na ich drodze, musiał liczyć się z  tragicznymi konsekwencjami...
Pamięć o Wyklętych jednak przetrwała, zaś dziś ówcześni żołnierze uważani są za bohaterów i stawiani w panteonie wybitnych przedstawicieli narodu. Najwybitniejszym stawia się pomniki, zostają patronami ulic, odsłaniane są tablice pamiątkowe. Na przykład w Wągrowcu niedawno nowe rondo otrzymało nazwę rotmistrza Witolda Pileckiego.
Kim byli Żołnierze Wyklęci? Najoględniej mówiąc to byli ludzie różnych stanów, którzy nie mogli pogodzić się z zawłaszczaniem kraju przez komunistów. Nie brakowało wśród nich osób z doświadczeniem konspiracyjnym, ale też do leśnych oddziałów wstępowali dezerterzy, którzy z własnej woli – widząc co się dzieje wokół - uciekali z  Wojska Polskiego, Milicji Obywatelskiej czy też komórek Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, a także z Polskiej Partii Robotniczej. Do nich dołączali ludzie z nieciekawą przeszłością, niekiedy kryminalną, którzy kradli, rabowali, a nawet zabijali cywili. To właśnie te jednostki psuły obraz prawego żołnierza niepodległościowego podziemia. Nie wszyscy Wyklęci byli jednak aniołami... (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 9 Z 1 MARCA 2017 R.

Jesteśmy potrzebni

fot. Jerzy Mianowski

Z TOMASZEM KRANCEM, Starostą Wągrowieckim, o kondycji samorządu i najważniejszych zadaniach rozmawiają: Jerzy Mianowski i Franciszek Szklennik.

Co „dobrej zmianie” udało się zepsuć w w powiecie?

- Za mało czasu na ocenę, bo minęło dopiero kilkanaście miesięcy od wyborów.

Pojawia się wśród rządzących pomysł stworzenia jednostek większych niż powiaty.

- Zapewne myślicie o tzw. rejonach, które mogłyby objąć teren dawnych województw z okresu 49 takich jednostek. Wągrowiec był i jest ważnym centrum administracyjnym i nie widzę zagrożeń dla takiej sytuacji.

Samorządy powiatowe są mocno obsadzone przez ludowców, a PiS prowadzi systemową politykę rugowania PSL-u ze wsi. Czy dostrzega Pan zagrożenie z tej strony?

- Wybory będą sprawdzianem tego, kto ma autorytet wśród wyborców. - zyska zaufanie wyborców. Rady powiatów nie składają się przecież wyłącznie z ludowców. Jeśli rządzący zaczną grzebać przy zasadach wyboru np. wójtów i burmistrzów, to trzeba to postrzegać wyłącznie jako pokazanie braku szacunku i zaufania dla społeczeństwa.

Czy w tym roku odbędą się wspólne dożynki powiatowo-gminne w Wągrowcu?

- Nie odbędą się, a to z tego powodu, że nie zmieniliśmy zasad organizacji dożynek. Mówią one o tym, że każdorazowo dożynki organizowane są w poszczególnych gminach, zgodnie z ustaleniami z wójtami i burmistrzami...

 

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 9 Z 1 MARCA 2017 R.

Życie z pasją

Wioleta Szalaty.

Urocza, energiczna kobieta, która swoim zapałem i pasją zaraża wielu. WIOLETA SZALATY od trzech lat „dowodzi” dużą wsią, jaką jest Stołężyn w gminie Wapno.

W Stołężynie mieszka od czternastu lat, od trzech jest sołtysem wsi i już ma bardzo duży dorobek pozytywnych działań oraz głowę pełną pomysłów. I jak podkreśla w rozmowie, to nie tylko jej zasługa, ale wielu osób, które ją w tym wspierają, pomagają.

KAŻDA CHWILA ZAJĘTA
- Kocham moją wieś, lubię pomagać innym. Teraz żyję już festynem charytatywnym na rzecz Kacpra Walczaka – wyznaje Wioletta Szalaty. - Mam do tego wspaniałych przyjaciół, którzy mi w tym pomagają, zawsze mogę na nich liczyć. To też jest nasza drużyna OSP Stołężyn, super chłopacy, są niezawodni! Nie mogę nie wspomnieć o mojej kuzynce Magdzie, która mnie zawsze wspiera, tak jak koleżanki oraz moja rodzina, mąż Tomasz i syn Szymon. Jesteście wielcy! – z wdzięcznością przyznaje pani sołtys (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 8 Z 22 LUTEGO 2017 R.

Amerykański sen

Michał i Robert podczas nagrań dla TVN

Wszyscy kojarzymy ROBERTA BURNEIKĘ, czyli Hardkorowego Koksa z telewizji TVN, z setek filmów na YouTube oraz walk MMA, chociażby z MARCINEM NAJMANEM. Niewielu natomiast wie, że jego dietetyk, marketingowiec, człowiek od wizerunku oraz przede wszystkim przyjaciel pochodzi... z Wągrowca. Jest nim MICHAŁ KONOWALSKI, który od ponad 15. lat rozwija karierę w USA bardzo często w przedziwny i zaskakujący nawet dla Amerykanów sposób. Zakręconego eks-wągrowczanina odpytuje Bartek Szachta.

Zacznijmy od rodziny. Rozmawiasz z dziećmi w domu po polsku?
- Nie. Co roku wyjeżdżają na Łotwę do teściów. Z tego co wiem, to mama próbuje nauczyć ich trochę podstaw rosyjskiego. Nie rozmawiają po polsku, bo stwierdziliśmy, że nie ma takiej potrzeby. Ja tutaj z nikim nie rozmawiam po polsku. Jeżeli już, to przez telefon albo jak z tobą: przez Internet. Na dobrą sprawę to tutaj w Stanach nie mam nawet za dużo znajomych wśród Polaków. Język więc naturalnie wymiera. Pewnie wielu patriotów się oburzy, nie mając kompletnie pojęcia, jak ta sprawa wygląda w USA.
Czym zajmujesz się w tej chwili? Jesteś zakręconym człowiekiem i - szczerze mówiąc - nie nadążam.
- Jak wyjeżdżałem do Stanów: to wiesz jak wyglądałem (śmieje się). Byłem „nakoksowany” i miałem strasznie wybujałe ego. Po przyjeździe okazało się, że bardzo szybko zostanie ono utemperowane. Zamiast uczyć dzieciaki jazdy konnej – jak miałem w umowie – moje obowiązki sprowadzały się do... gospodarowania gównem. Musiałem po prostu wrzucać gówno do stodoły, gdzie były konie. Byłem trochę załamany, ale wyszło na to, że to jedna z fajniejszych fuch. Gdy wykonałeś swoje wszystkie obowiązki związane z gównem, mogłeś resztę dnia leżeć lub nawet jechać do domu. Ha ha ha... (...)

Kariera od zera do bohatera.
- W Stanach mając dobrą pracę masz pakiety socjalne i ubezpieczenie. To wielka zaleta i trochę inaczej funkcjonuje, niż w Polsce. Nawet otwierając firmę mogłem, ale nie musiałem, płacić „security package” (pakiet ubezpieczenia). Gdy tylko uzbierałem trochę gotówki, otworzyłem sklep z suplementami i odżywkami dla sportowców. Drugim krokiem było otwarcie siłowni, później sytuacja już potoczyła się lawinowo. Nie wiem czy w Polsce by mi się to udało. Zaraz po tym zacząłem pracę nad The Choice Project, czyli akcję jedzenia żarcia dla psów. W tym całym amoku musiałem się ogarnąć, bo urodziło się pierwsze dziecko i dostałem największego kopniaka motywacyjnego prosto w dupkę.
To Cię tak zmotywowało?
- Zacząłem się zajmować układaniem diet i nawet składu suplementów. W tej chwili projektuję szeroko rozumiane suplementy. Zajmuję się ich składem, brandingiem, procesami produkcji i magazynowaniem. Mam dwa duże magazyny, które wypełniam swoimi produktami. Nie mam już czasu na dietetykę komercyjną, więc opiekuję się tylko i wyłącznie sportowcami. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 8 Z 22 LUTEGO 2017 R.

 

 

Kacper potrzebuje Twojej pomocy!

Fot. Archiwum

Nasz bohater z gołanieckimi korzeniami jest po dwóch chemiach i czeka na przeszczep szpiku kostnego.

Kacper ma 7 lat i z rodziną mieszka obecnie w Anglii, w Londynie. Jego mama Anna Godliszewska pochodzi z Gołańczy. Rodzice nie chcą pieniędzy, ale szukają dawcy szpiku dla Kacpra. Im więcej osób dowie się o Kacperku, tym jest większa szansa na znalezienie genetycznego bliźniaka dla niego.
W Internecie pojawił się jego list z rozpaczliwą prośbą, który poniżej publikujemy:
„Bolało mnie uszko i mamusia zabrała mnie do doktora, który powiedział, że mam zapalenie ucha i przepisał mi antybiotyk. Mamusia mi go podała, ale ciężko mi się oddychało, więc wieczorem zabrała mnie do pana doktora jeszcze raz, by sprawdzić dlaczego. Pobrali mi tam krew na rutynowe badania i... już nie chcieli mnie wypuścić do domu, do moich siostrzyczek.
Powiedzieli mojej mamusi, że to białaczka... Ja wiem, co to jest, chociaż mam dopiero 7 lat i mogę Ci powiedzieć – moja krewka nie działa dobrze, ale może zacząć działać dobrze, tylko musisz mi pomóc, proszę zostań moim dawcą!!!
Od 22 listopada 2016 r. miałem już dwie serie chemii i jeszcze będę miał kolejną niedługo, ale jestem w największej grypie ryzyka i pan doktor musi mi dać nowy szpik od Ciebie... To nie jest trudne, to bezpieczne. I nie boli... I wystarczy tylko kilka minut z Twojego czasu na rejestrację, To niedużo, prawda? Potem poczekaj na przesyłkę, zrób wymaz z jamy ustnej i odeślij. Pomożesz mi? Jak przyjdziesz do domu to, wejdź na: www.anthonynolan.org (wiek 16 - 30 lat) albo www.dkms.org (wiek 17- 55 lat), poproś wszystkich znajomych, by mi pomogli.
Mam też stronę na Facebooku, jeśli masz jakieś pytanie albo chcesz mi powiedzieć:
https://www.facebook.com/HelpKacper
Cześć!”
Dawca szpiku dla Kacpra jest pilnie poszukiwany. Może Ty nim zostaniesz? Sprawdź wpierw czy możesz? Razem możemy więcej!

 

Muzyczna legenda nie żyje

Wieść o śmierci RYSZARDA DOBROGOJSKIEGO obiegła miasto w mig.

Rysiu zmarł w piątek, 6 stycznia o godz. 12.30 w rodzinnym domu. Żona Ewa czuwała przy mężu do ostatniego Jego oddechu. Towarzyszyła jej córka Zuzanna ze świeżo poślubionym mężem. Młodszej córki Poli nie było, tego dnia na trochę wyrwała się z domu, jakby przeczuwała najgorsze.
Zuzanna w święta Bożego Narodzenia wyszła za mąż. Rysia nie było na tym ślubie. Pobłogosławił jednak córkę i jej małżeństwo. Miałby tyle sił, żeby na wózku być na tej uroczystości, ale nie chciał sprawić przykrości córce i... sobie. Rysiu miał dopiero 60 lat.
W poniedziałek żona z Polą odwiedziły redakcję. Długo rozmawialiśmy, wspominaliśmy, a miała być to tylko chwila na przekazanie zdjęć z Rysiem, lecz spotkanie potrwało ponad godzinę. Padło wiele faktów z Jego bogatego życiorysu przepojonego miłością do muzyki. Bo Rysiu był fanem muzyki rockowej, kochał też jazz i  profesjonalnie zajmował się popularyzacją ulubionej muzyki.
Moi liczni rozmówcy, od których pozyskałem wspomnienia, pamiętają dyskoteki w „Neptunie”, czy po tej przygodzie w pubie „Pod papugami”, gdzie serwował piwo z wysokiej, zachodniej półki, więc chętnie tam zaglądali fani rocka i jazzu... (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 2 z 11 stycznia 2017 r.

Młodzi kierowcy mogą spać spokojnie

Fot. Konrad Szadkowski

O zmianach w przepisach dotyczących egzaminu na prawo jazdy z MACIEJEM ROMANEM, właścicielem szkoły jazdy MA-RO, rozmawia Konrad Szadkowski.

Od dawna słyszymy o zmianach zasad zdawania egzaminów na prawo jazdy, które mają wejść w życie. Jak to obecnie wygląda?
- Zmiany mają nastąpić, ale jeszcze nie teraz. Okazało się, że wszystko przesunięto o dwa i pół roku ze względu na to, że nie wszedł system CEPIK, czyli Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców. Nie wiadomo dokładnie co nowa władza, czyli ustawodawca, wprowadzi. Były już dwa terminy, które przesunięto i na dziś Ministerstwo Infrastruktury przewiduje czerwiec 2018 roku jako datę wprowadzenia nowych zasad.
O co chodzi w tych zmianach?
- Po pierwsze – ma zostać wprowadzona kategoria „młodzi kierowcy”. Dziś np. zdasz egzamin, otrzymujesz prawo jazdy i możesz jeździć na normalnych zasadach jak inni kierowcy, podjąć pracę jako przedstawiciel handlowy i dostać służbowe auto. U młodych kierowców po zmianach przez dwa lata ma trwać okres próbny. W ciągu tego czasu nie możesz popełnić więcej niż dwa wykroczenia. Jeśli popełnisz ich więcej, musisz ponownie zdać egzamin. Po drugie – ograniczenie prędkości dla młodych kierowców, np. 80 km/godz. na autostradzie, gdzie dopuszczalna prędkość to 140 km/godz. Po trzecie – musisz przejść dodatkowe kilkugodzinne szkolenie w WORDzie. Trzy godziny teorii, dwie praktyki. Nie wiadomo do końca jak to będzie wyglądać. Zajęcia teoretyczne to zajęcia z psychologiem transportu i policjantem z wydziału ruchu drogowego. Natomiast zajęcia praktyczne to według ustawodawcy jazda pod okiem instruktora techniki jazdy po specjalnym torze - między innymi z matą poślizgową czy drogą o różnej przyczepności. Koszt takiego szkolenia to około 350 zł. Niestety, musimy to zaliczyć między 4-8 miesiącem od uzyskania prawa jazdy. W przeciwnym przypadku nasze uprawnienia stracą ważność (...) 

Nie traćcie wiary w lepszą przyszłość Polski

Fot. Jerzy Mianowski

STANISŁAW MIKOŁAJCZYK przeszedł do historii Polski jako wielki przywódca ruchu ludowego oraz bojownik o wolną i demokratyczną Polskę.

Stanisław Mikołajczyk nie tracił wiary w lepszą przyszłość Polski i przeszedł do historii jako bojownik o wolną i demokratyczną Ojczyznę.
Osiem lat temu Zespół Szkół Ponadgimnaazjalnych nr 1 otrzymał imię i sztandar szkolny.
- Wybór patrona jest dla szkoły wyjątkową odpowiedzialnością. Zadaniem każdej placówki oświatowej jest kształtowanie młodego pokolenia, przekazywanie mu konkretnych wartości. Tym samym człowiek, który staje się patronem szkoły, staje się wzorcem do naśladowania dla uczniów. Jego życie staje się dla kolejnego pokolenia drogowskazem etycznym – mówi dyrektor placówki Jarosław Berendt.
Po rozpatrzeniu kilku kandydatów na patrona i wielu konsultacjach wewnątrzszkolnych, rada pedagogiczna postawiła na ludowca Stanisława Mikołaczyka, mieszkańca powiatu wągrowieckiego w okresie międzywojennym, tutejszego radnego powiatowego, przewodniczącego Zarządu Wojewódzkiego Związku Młodzieży Wiejskiej w Poznaniu, ówczesnego posła na Sejm RP (...)

Fot. Jerzy Mianowski

Fot. Jerzy Mianowski

Fot. Jerzy Mianowski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 50 z 14 grudnia 2016 r.

Busse, przenikliwy obserwator życia

Fot. Rafał Różak

Sobotni koncert grupy Sekret Franciszka w auli im. Stanisława Przybyszewskiego I Liceum Ogólnokształcącego w Wągrowcu uświetnił uroczystość podsumowującą zadanie: „Carl Hermann Busse – Wyśnione obrazy” zrealizowane w ramach projektu „Wągrowiec: czas odnaleziony”, podczas której wręczono Statuetkę Stach wybitnemu absolwentowi szkoły ponadgimnazjalnej powiatu wągrowieckiego.

Laureatem Statuetki Stach, przyznawanej przez Wągrowieckie Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne im. Stanisława Przybyszewskiego, został tegoroczny absolwent I Liceum Ogólnokształcącego w Wągrowcu, Grzegorz Kaszuba, obecnie student I roku Wydziału Technologii Chemicznej Politechniki Poznańskiej (...)

Zadanie „Carl Hermann Busse - Wyśnione obrazy” zrealizowano dzięki wsparciu Urzędu Gminy w Wągrowcu, a miało ono na celu przywrócenie pamięci ucznia Królewskiego Gimnazjum Klasycznego, obecnie I Liceum Ogólnokształcącego, późniejszego wybitnego niemieckiego poety, prozaika i krytyka literackiego z przełomu XIX i XX wieku.
Osobę tę zebranym gościom przybliżyli: historyk Sebastian Chosiński i doktorantka z Uniwersytetu Wrocławskiego, Julianna Redlich (...)

WYBITNY POETA
W 1936 r. Mieczysław Dubas, dyrektor ówczesnego Państwowego Gimnazjum i Liceum Humanistycznego w Wągrowcu, napisał: „Na uwagę zasługuje wybitny poeta i nowelista niemiecki Carl Busse, który przez kilka lat od roku 1882 uczęszczał do tutejszego gimnazjum. Ciekawym jest, że akcje w jego pięknych nowelkach rozgrywają się na terenie gimnazjum wągrowieckiego, miasta Wągrowiec i w jego okolicach”.
- Kiedy znaleźliśmy informację, że ktoś taki chodził do naszej szkoły, postanowiliśmy dowiedzieć się czegoś więcej na jego temat. Wówczas dotarło do nas, że mamy do czynienia z postacią nietuzinkową, która szczególnie zasłużyła się dla literatury niemieckiej. Był to bowiem bardzo szanowany i ceniony poeta, ale także odkrywca wielu pisarskich talentów, takich jak choćby przyszły laureat Nagrody Nobla Hermann Hesse – wspominają Danuta i Sebastian Chosińscy, członkowie Wągrowieckiego Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego im. Stanisława Przybyszewskiego.
Odkrywcy tej wybitnej postaci, aby ją bliżej poznać, sięgnęli po materiały z epoki i dokonali wstępnej kwerendy materiałów dostępnych na jego temat w archiwach niemieckich. Pomocy udzielił także prawnuk Bussego, Andreas Burkhard, który razem z małżonką Evą został zaproszony na sobotnią uroczystość i uświetnił ją swoją obecnością (...)

SPUŚCIZNA BUSSEGO
Warto też podkreślić, że wiele serca w temat wyciągnięcia Bussego z niepamięci włożyła Danuta Chosińska, nauczycielka języka niemieckiego w Gimnazjum nr  1 w Wągrowcu, która odważyła się sięgnąć po spuściznę Bussego i po raz pierwszy przetłumaczyć jego wiersze na język polski.

WYŚNIONE OBRAZY
Ich opracowaniem zajął się natomiast Karol Kruś animator kultury i dyrektor Ogniska Pracy Pozaszkolnej, czego efektem były przygotowane specjalnie na tę okazję pieśni do wierszy Carla Bussego wykonane przez wągrowiecką grupę Sekret Franciszka (...)

Fot. 5x Rafał Różak

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 49 z 7 grudnia 2016 r.

  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
  • Autor: Rafał Różak
Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem