poniedz., 19 listopada
14:31

Administrator, nie inwestor

Wójt Gminy Wapno Zbigniew Grabowski. Fot. Franciszek Szklennik

Co kryje się w pomieszczeniach urzędu i za wizerunkiem maleńkiej, ale bardzo dobrze zarządzanej gminy? Jak nowy wójt widzi przyszłość? Cezary Kucharski zapytał o to ZBIGNIEWA GRABOWSKIEGO, nowego szefa samorządowej administracji w gminie Wapno.

Panie wójcie, jakie było Pana pierwsze wrażenie po złożeniu ślubowania i spotkaniu z radnymi?
- Przykro było zarówno mnie, jak i radnym, ponieważ na ślubowaniu nie pojawił się ustępujący wójt. Mógł to zrobić chociaż grzecznościowo. Podziękowanie odchodzącym i życzenia powodzenia nowym radnym byłyby na miejscu. Tak przecież działo się w innych samorządach. Boli to tym bardziej, że wójt był w urzędzie tego dnia i nic nie stało na przeszkodzie, aby pozostał kilka chwil dłużej...

W jakim stanie zastał Pan gminne finanse?
- Od stycznia ubiegłego roku funkcjonuje indywidualny sposób naliczania wskaźników zadłużenia dla gmin. Dla naszej jest on wyjątkowo niekorzystny. Ogranicza przecież spłatę prawie czteromilionowych zobowiązań kredytowych oraz zamyka praktycznie dostęp do środków finansowych na realizację nowych inwestycji. W myśl tychże ograniczeń możemy spłacać długi tylko w kwocie około 100 tys. zł rocznie, natomiast samych odsetek spłacamy już około 170 tys. zł. Moglibyśmy oddawać bankom zdecydowanie więcej, być może i 200 tys. zł w skali roku, lecz taką możliwość mamy zablokowaną wyżej wymienionym wskaźnikiem (...)

Więcej w papierowej wersji Głosu Wągrowieckiego nr 2, dostępnej w sprzedaży od 7 stycznia 2014 r. 

pdf-icon_thumb   Możesz również zakupić wersję elektroniczną w formacie PDF

Tylko Polki są takie piękne

miska 2
Zwłaszcza te z naszego powiatu, które na każdym kroku spotykają się z ciepłymi słowami.
Sprawdziliśmy co słychać u naszych Miss 46. Lata na Pałukach. Mimo jesiennej pogody u nich cały czas świeci słońce.

Tylko mnie kochaj!

helena kozak
- Mamusiu... a znasz moja mamę? – spytała WERONIKA, kiedy już wiedziała, że jest w rodzinie zastępczej. – Tylko mnie kochaj – zawołała wtedy, gdy dowiedziała się o sobie.
W szpitalu leży maleńkie dziecko, które walczy o własne życie. Nikt się nim nie opiekuje. rodzice go nie chcą, a dziewczynka walczy. Chce żyć. W jej dokumentach pojawia się skierowanie do domu dziecka, ale w odpowiednim czasie zjawia się kobieta-anioł, która wykreśla ten zapis z akt i staje się dla małej Weroniki mamą.

Przodem do przodu

bielecki
Z ANDRZEJEM BIELECKIM, członkiem Zarządu Powiatu, dyrektorem Zespołu Szkół Podstawowych w Gołańczy i Radnym na Medal Głosu Wągrowieckiego, rozmawia Franciszek Szklennik.
Pana wyborcy zawalczyli o wygraną w plebiscycie. Przypadek?
- Sam na siebie nie głosowałem. Taka liczba SMS wynikała chyba z przekonania, że albo tak ludziom nie dopiekłem, albo że docenili moją wieloletnią aktywność. Nie jestem może zwierzęciem politycznym, ale samorządowym na pewno. Tu w Gołańczy coś się zmienia, ludzie dostrzegają to.

Droga pokory

santiago16
Nogi bolały, w głowie pojawiało się „Co ty robisz? Wracaj!” ale oni dalej szli i szli przyjmując z pokorą trudy palącego słońca i lejącego się strumieniem deszczu.
Dwoje kochających ludzi zamiast leżeć na plaży postanowiło ruszyć przed siebie. Praktycznie bez przygotowania założyli plecaki na plecy i ruszyli do Francji, a następnie do Hiszpanii, aby tam pokonać Camino de Santiago, czyli Drogę św. Jakuba, liczącą 775 km.
- Oglądaliśmy film „Droga życia”, który opowiada o młodym lekarzu, który robiąc doktorat idzie na Camino de Santiago i w trakcie burzy w Pirenejach ginie. Jego ojciec, który nigdy nie podróżował jedzie w to miejsce i idzie pieszo. Film pokazuje całą jego trasę i trudy, z którymi się zmaga. Poszukaliśmy te trasę w internecie i stwierdziliśmy, że wyruszymy tak jak ten ojciec - mówi Sonia Klimaszewska z Gołańczy.

Sami sobie zagrażamy

lewandowski duzy

Gorące dni zachęcają do korzystania z wypoczynku na plażach, ale czy wiemy, jak z nich korzystać? Wioletta Gryczka rozmawia na ten temat z GRZEGORZEM LEWANDOWSKIM, instruktorem WOPR i trenera pływania, który wytyka najczęściej popełniane błędy i uczula, aby korzystać z kąpieliska z wyobraźnią.

 

Upalne popołudnie. Idziemy z dziećmi na plażę. Rozkładamy koc, bierzemy książkę w rękę, a nasze dzieci biegną do wody. Nie musimy się o nie martwić, bo przecież na plaży jest ratownik, prawda?
- W żadnym wypadku. Nic nie zwalnia rodzica z odpowiedzialności za dziecko. Dzieci do lat 7 nie mogą przebywać na pomoście same, a nieraz zdarza się, że pięcio-letni Jaś idzie z trzy-letnią siostrą za rękę, a wówczas wystarczy, że ktoś popchnie je do wody i mamy problem, bo dzieci zazwyczaj nie potrafią pływać w tym wieku. Pamiętajmy, że nie trzeba wchodzić do wody z dzieckiem. Ważne, aby cały czas mieć je na oku, bo dziecko jest nieprzewidywalne.

Czytaj więcej...

W duszy gra

dominik zielinski
Nieśmiałe oblicze, bogate życiowe przypadki i wiara w misję do spełnienia. Zaprzeczenie potocznego obrazu policjanta. DOMINIK ZIELIŃSKI, starszy posterunkowy, p.o. oficer prasowy, to nowy fragment w kadrowej układance nowej komendantki powiatowej policji.
Rozmawiamy w jego biurze w Komendzie Powiatowej Policji. Rzecznik zgarnia stertę dokumentów sprzed komputera. Jest w trakcie przygotowywania newsów na stronę internetową policji. Zmieszany spogląda na malunki na ścianie, iście z pokoju dziecięcego. Kiedy zaczyna mówić o swoim dzieciństwie, ożywia się. Kiedy sprawa dotyczy aktualnych zadań, skupia się i mówi z rozwagą.

Ciągle nie dość...

naumczyk

O tym czy poprawił się klimat dla kultury, o planach i refleksjach po sześciu latach pracy, z WŁODZIMIERZEM NAUMCZYKIEM, dyrektorem Miejskiego Domu Kultury w Wągrowcu, rozmawia Franciszek Szklennik.
Jakie dylematy przestały być aktualne, a jakie mają charakter trwały?
- Może mniej mówmy o dylematach, bardziej o problemach do rozwiązania, horyzontach do rozpoznania.

Inka i Olo już w domu

Inka-i-olo8
W niedzielę odwiedzam plażę Jeziora Durowskiego, gdzie na pomoście czekają na mnie Inka i Olo. Podróżnicy 13 czerwca wrócili do Wągrowca po przejechaniu na swoim żółtym tandemie 21 324 km i zwiedzeniu 17 państw. Ich podróż rozpoczęła się 2 kwietnia 2013 roku i zakończyła się w ubiegłym tygodniu. O ponad rocznej podróży przez Azję KAROLINA i ALEKSANDER KLAJA rozmawiają z Wiolettą Gryczką.
Wracacie do Wągrowca po ponad roku wielkiej podróży na Wschód. Co czujecie?
K. - Wrażenia są niesamowite, choć jest dziwnie. Możemy rozmawiać po polsku! Wchodzimy do sklepu i wszystko rozumiemy, widzimy nasze rodzime produkty i... czujemy, że jesteśmy w domu.
A. - Rok to dużo czasu. Przyzwyczailiśmy się przez ten okres do tej podróży i teraz jest po prostu inaczej. Wracając jednak w piątek do Wągrowca po wielu godzinach podróży, bo wracaliśmy dwa dni, mieliśmy uśmiechy na twarzach, mijając tablicę miasta.
Wróciliście i...
K. - Od razu w mieście wyszło słońce, a my poszliśmy odwiedzić nasze ulubione miejsca.

Nieprzeciętny umysł

Paula-Rybarkiewicz
O pasji do nauki i zainteresowaniach z PAULĄ RYBARKIEWICZ rozmawia Magdalena Skotarek.
Czy zawsze lubiłaś się uczyć?
- Nigdy nie miałam z tym większego problemu. Kiedy starsze siostry się uczyły, siedziałam obok i słuchałam, czego się uczą i dzięki temu zapamiętywałam. Od przedszkola zaczynałam pisać, czytać, liczyć.

Zabrała władzę marszałkowi

sejm mlodziezy1

Po ponad 20 latach województwo wielkopolskie doczekało się marszałka Sejmu Dzieci i Młodzieży na XX sesji. Tą osobą jest MARTA WÓJTYCH z Gołańczy, która swoimi przeżyciami dzieli się z Wiolettą Gryczką.

Jaka była atmosfera w Sejmie?
- Atmosfera w Sejmie była przyjemna i skojarzyła mi się z wielką polityką. W naszym gronie dominowała kultura obrad, ale nie ukrywam, że czasami była też ostra wymiana zdań. Dużo dyskutowaliśmy i głosowaliśmy. Uważam, że był to prawdziwy dzień samorządności.

Czytaj więcej...

Zakręt we mgle

tomaszewski
Pierwsze wolne wybory samorządowe dały wszystkim ludziom dużo do myślenia. Jak niektórzy widzą minione lata? Co zmieniliby teraz w samorządowych działaniach? Zapytaliśmy o to GRZEGORZA TOMASZEWSKIEGO, wągrowieckiego adwokata, byłego radnego Rady Miejskiej i pierwszego marszałka Sejmiku Województwa Pilskiego. Rozmawiał Cezary Kucharski
Działał Pan w Komitetach Obywatelskich przed pierwszymi, wolnymi wyborami samorządowymi. Jak pan wspomina ten czas?
- Krótko mówiąc, było ciekawie. Jestem zadowolony ze swojej działalności, ponieważ tworzyliśmy wtedy coś nowego.Wcześniej decyzje zapadały przy ul. Kolejowej, w komitecie PZPR. Jego szefem był naczelnik miasta. Ta władza jednak nic nie miała: ani budżetu, ani mienia.

Polityka na trzy sposoby

siwiec

Z europosłem MARKIEM SIWCEM o Unii Europejskiej, Polsce i Polakach rozmawiają Jerzy Mianowski i Franciszek Szklennik

Panie europośle, coś koalicji Europa Plus - Twój Ruch kiepsko idzie w sondażach przed wyborami...
- Badanie opinii publicznej jest jak lekarstwo, które musi być aplikowane w dobrym czasie, w dobrej dawce i właściwe wnioski muszą być z tego wyciągane. Mnie dziwią tylko dwie rzeczy. Żadna pracownia badań nigdy nie przyznała się do błędu. Mówią, że dobrze chcieli, ale tak wyszło, jak wyszło. Po drugie, zdarzają się takie sytuacje jak z Palikotem. Nikt w badaniach nie dawał mu szans, a dostał 10 procent w wyborach parlamentarnych. I trzeci punkt w tej odpowiedzi: tak, chcemy, aby notowania były wyższe.

Czytaj więcej...

Nasz święty

nasz swiety1 - Przez ten mikrofon do ludzi mówił Jan Paweł II. Gdyby się uprzeć to pewnie specjaliści znaleźliby w nim jeszcze DNA Ojca Świętego. - uśmiecha się wągrowczanin, który nagłaśniał jedną z wizyt papieża Polaka.

- Pod koniec mszy, którą nagłaśniałem, ktoś przyniósł biskupowi Czerniakowi małą kartkę. Bieskup przez chwilę wpatrywał się w nią z niedowierzaniem, a później odczytał: „Polak, Karol Wojtyła został przed chwilą wybrany papieżem” - wspomina dzień wyboru Ojca Świętego Borys Zwolenkiewicz.

Czytaj więcej...

Inny spektakl

pakulnis

Z MARIĄ PAKULNIS, aktorką teatralną, telewizyjną i radiową, przed występem w Wągrowcu rozmawia Franciszek Szklennik.

Niezmiennie piękna, elegancka, aktorka z ciekawym głosem. Co jeszcze można o Pani powiedzieć?
- Podobno jeszcze świetnie gotuję i dobrze prowadzę samochód (śmiech).

Czytaj więcej...

Wujek „Kocie ruchy”

wujek marcin2
Od trzech lat prowadzi zajęcia ruchowe dla dzieci. Skacze, biega i bawi się z razem nimi na całego.
- Od zawsze lubiłem pracować z dziećmi, może dlatego, że zawsze mnie ciągnęło do sportu i ruchu, jak byłem w ich wieku i...tak mi zostało - śmieje się Marcin Torzewski, który w przedszkolu „DoReMi” w Wągrowcu wciela się w ukochanego przez dzieci wujka.

Czytaj więcej...

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem