niedziela, 21 października
07:49

Zimowy sen ministrów

Fot. Franciszek Szklennik

Z KRZYSZTOFEM PASZYKIEM, posłem Polskiego Stronnictwa Ludowego z naszego okręgu wyborczego, rozmawia Franciszek Szklennik.

W ostatnim czasie w Polsce wykryto kolejne ogniska ASF (świńskiej grypy)...
- Zagrożenie nie minęło. Tylko od początku czerwca wykryto na wschodzie Polski trzy nowe przypadki. Tej choroby nasze wielkopolskie hodowle na szczęście nie zaznały, ale jak tak dalej pójdzie, mogą się z nią zetknąć.
W jaki sposób?
- Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel zezwolił na przewóz zarażonych świń na teren województwa kujawsko-pomorskiego, żeby je zutylizować - tuż obok największego zagłębia hodowli żywca w kraju, jakim jest Wielkopolska. A powiat wągrowiecki sąsiaduje przecież z tym województwem. Nietrudno sobie wyobrazić, jaką katastrofą byłaby dla naszego regionu świńska grypa. Rolnicy ponieśliby ogromne straty. Przywożenie padłych, zarażonych świń z województwa podlaskiego do utylizacji ledwie kilkadziesiąt kilometrów od Wielkopolski to igranie z ogniem.
Ostatnio w Sejmie grzmiał Pan na ministra.
- Nie popisał się pan minister w kwestii dopłat bezpośrednich dla rolników. Zakupiony na potrzeby Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa system komputerowy nie został uruchomiony na czas, przez co groziły nam miliardowe kary z Unii, a rolnikom trzeba było przedłużyć termin składania wniosków. W największym stopniu „profesjonalizm” ministra Jurgiela odczuli jednak sadownicy. Na skutek opieszałości rządu - o czym pisaliście - nie przyjęto na czas przepisów pozwalających ubezpieczyć sady przed mrozem. Tymczasem w maju mróz zniszczył nawet do 90 proc. upraw. Sadownicy zostali bez owoców, bez ubezpieczenia i bez pomocy ze strony państwa (...)

 

Angelika wielu pasji

Fot. Archiwum Angeliki Kowalczewskiej

ANGELIKA KOWALCZEWSKA jest uroczą, bardzo zdolną i przedsiębiorczą młodą kobietą. Jej życie, mimo że toczy się z perspektywy inwalidzkiego wózka, jest pełne energii i radości, którą potrafi zarazić wiele osób.

Znów zaskakuje pozytywnie. Właśnie została pierwszą smoveycoach poruszającym się na wózku inwalidzkim. Co to takiego - smovey? Jest to przyrząd do ćwiczeń, który dzięki wibracjom wytwarzanym przez zamieszczone w nim kule aktywuje aż 97 proc. mięśni ciała.
Dzięki temu smovey wspomaga spalanie tłuszczu. Ponadto rewitalizuje komórki, napina tkankę łączną, mobilizuje pracę układu trawiennego, pobudza układ limfatyczny, a także wspomaga układ krwionośny i odpornościowy oraz prace obu półkul mózgowych - wymienia Angelika Kowalczewska (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 25 Z 21 CZERWCA 2017 R.

Z miłości do Pałuk

Fot. Konrad Szadkowski

Z JERZYM PAPRZYCKIM, słynnym cystersem wągrowieckim i człowiekiem, który swoją pracą wpłynął niebagatelnie na rozwój kultury regionalnej, rozmawia Konrad Szadkowski.

Urodził się Pan w Wągrowcu?
- Nie, urodziłem się w Wieleniu nad Notecią, w powiecie czarnkowskim. To był środek okupacji, rok 1942. W Wągrowcu mieszkam od roku 1952.
Jak to się stało?
- Ojciec był leśniczym, pracował w Lasach Państwowych. Po wojnie w trakcie wielu zmian organizacyjnych siedzibę przeniesiono z Wielenia do Wągrowca, więc przeprowadziliśmy się całą rodziną. Dokładnie do Durowa. Ojciec zaszczepił mi miłość do przyrody. Uwielbiam lasy, jeziora i denerwuje mnie każda ingerencja człowieka w naturalne środowisko. W Wągrowcu skończyłem podstawówkę i liceum. Zimą, kiedy jezioro zamarzało, zakładałem łyżwy i przyjeżdżałem do szkoły przez jezioro (...)

WIĘCEJ WE WTORKOWYM WYDANIU GŁOSU NR 24 Z 13 CZERWCA 2017 R.

Moja bajka

Fot. Konrad Szadkowski

Spokój i harmonia to podstawa w rozwoju dziecka. Dobrze wie o tym dyrektorka Niepublicznego Przedszkola Dwujęzycznego „My Story”.

Izabela Adamska to nietuzinkowa kobieta, która swoją energią i entuzjazmem mogłaby zarażać niejednego sceptyka. Urodziła się i wychowała w Wągrowcu, studiowała zaś na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Początkowo był to kierunek resocjalizacja, potem wychowanie przedszkolne i nauczanie początkowe. Jest również terapeutą dzieci z autyzmem. Karierę zawodową zaczynała w przedszkolu publicznym, gdzie pokonywała kolejne szczeble rozwoju. Od czterech lat prowadzi prywatne przedszkole „My Story” przy wągrowieckim Rynku (...)

Fot. Konrad Szadkowski

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 23 Z 7 CZERWCA 2017 R.

Las jest otwarty dla wszystkich

Fot. Cezary Kucharski

Ich praca ma wielkie znaczenie dla Lasów Państwowych. O służbie strażników leśnych Nadleśnictwa Durowo, ze ZBIGNIEWEM SMYKOWSKIM, komendantem posterunku Straży Leśnej i strażnikiem MACIEJEM FILUTEM rozmawia Franciszek Szklennik.

Jak długo pracujecie Panowie w tym fachu i jaka droga do niego wiodła?
- Jesteśmy pracownikami Lasów Państwowych od 34 lat. Wcześniej pracowaliśmy na stanowiskach podleśniczego, leśniczego, a strażnikami jesteśmy od czternastu lat. Mamy ukończone wiele kursów i szkoleń przydatnych w wykonywaniu naszej pracy. Są to m.in:. kurs taktyki i techniki działania w sytuacjach ekstremalnych zagrożeń, kurs kierowania ruchem drogowym na drogach publicznych i leśnych, kurs pierwszej pomocy przedmedycznej i kurs ekstremalnej jazdy samochodem terenowym. W trybie ciągłym odbywają się szkolenia z technik strzelectwa taktycznego. Odbywamy również szkolenia z tematu szeroko pojętych technik kryminalistycznych, które organizowane są przez Komendę Powiatową Policji w Wągrowcu (...)

Po naszymu

Fot. Franciszek Szklennik

HELA i BINIU, historia Hycków, wiaruchna, któro cołkiem nie zgłupła i seriale telewizyjne po poznańsku - to wszystko było podczas IX Rejonowego Konkursu Gwary Poznańskiej.

Do rywalizacji przystąpili uczniowie: Zespołu Szkół w Żelicach (gimnazjum), Gimnazja nr 1 i nr 2 w Rogoźnie, Gimnazjum nr 1 w Wągrowcu, Gimnazjum nr 1 w Skokach, gimnazjum w Budzyniu, Gimnazjum nr 1 w Luboniu. W rolę Heli i Binia oraz konferansjerów wcieli się; Sandra Litkowiec i Kacper Kujawa ze skockiego gimnazjum. Jury konkursu pracowało w składzie: dr Błażej Osowski z Pracowni Dialektologii UAM w Poznaniu, Iwona Migasiewicz, prezes Towarzystwa Przyjaciół Skoków i Ziemi Skockiej, pomysłodawczyni konkursu, Wieława Surdyk - Fertsch, nauczyciel historii, metodyk nauczania (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 21 Z 24 MAJA 2017 R.

Idę swoją drogą

Fot. Konrad Szadkowski

Finalistka szóstej edycji programu Top Model, EWA NIESPODZIANA, spotkała się z grupą fanek.

Modelka z Wągrowca, która dzieli swój czas między Warszawą i innymi metropoliami a miastem rodzinnym, opowiadała w sobotnie południe w galerii Miejskiego Domu Kultury o swoich doświadczeniach nabytych przez ostatnie miesiące. Niespełna rok temu podjęła decyzję o udziale w popularnym programie telewizyjnym, który - jak się później okazało - zmienił jej życie. Zgłosiła się wówczas na precasting i dalej wszystko potoczyło się w błyskawicznym tempie (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 18 Z 3 MAJA 2017 R.

Poznaj mój świat

Fot. Archiwum Marty Górskiej

Studentka MARTA GÓRSKA zaprosiła do wspólnego, międzypokoleniowego projektu, angażując młodszych i starszych.

To projekt „Przyszłość Przeszłość” Festiwalu Nowa Siła Kuratorska. Warsztaty „Poznaj mój świat” będą okazją do spotkania międzypokoleniowego. Jak sobie wyobrażamy naszą bardzo odległą, prehistoryczną przeszłość? Czy potrafimy wspólnie marzyć? To jedne z pytań, które będą towarzyszyć warsztatom.
- Wraz z przyjaciółmi z roku organizujemy Festiwal Nowa Siła Kuratorska - festiwal w pełni tworzony przez studentów wiedzy o teatrze UAM, w ramach którego realizujemy własne projekty artystyczne – wyjaśnia Marta Górska, studentka pochodząca z Dąbrowy w gm. Damasławek (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 17 Z 26 KWIETNIA 2017 R.

Wspaniały człowiek, regionalista, Wołyniak

Wiesław Kassak. Fot. Rafał Różak

Razem z rodziną wysiedlony został z Marianówki na Wołyniu 8 kwietnia 1944 r. Tego samego dnia i miesiąca, tylko 73 lata później, zakończył swą ziemską wędrówkę.

Wiesław Kassak urodził się w Bielinie w powiecie włodzimierskim 26 września 1932 r. jako syn Józefa Kassaka i Władysławy zd. Zienkiewicz. Jego dziadkowie w 1870 r. przeprowadzili się z Lubelskiego pod Włodzimierz Wołyński i założyli tam kolonię Marianówka. Tam Wiesław Kassak wychowywał się wśród polskich, ukraińskich i  żydowskich dzieci, aż do wybuchu wojny.
Po 17 września 1939 r. zakończyła się jednak wołyńska sielanka, a kulminacją tragicznych wydarzeń był 1943 r. Zaczynało dochodzić wówczas do okrutnych morderstw na tle narodowościowym. Największymi wrogami okazywali się nie Rosjanie czy Niemcy, ale Ukraińcy, a do tego często najbliżsi sąsiedzi. Rodzina Kassaków, w której szczęśliwie nikt z najbliższych nie zginął, po tragicznych wydarzeniach z 1943 r. przeniosła się początkowo do polskiego punktu samoobrony w Bielinie, a później do Borkowizny pod Lublinem, gdzie Wiesław Kassak ukończył szkołę podstawową. Późniejszą edukację w gimnazjum rozpoczął w Zakrzówku w powiecie Kraśnik i kontynuował ją w Wągrowcu, po osiedleniu się całej rodziny w pobliskim Rąbczynie (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 16 Z 19 KWIETNIA 2017 R.

Kuchnia nie zastygła w miejscu

Fot. Piotr Chudzynski

Dr IZABELA CHUDZYŃSKA, etnolog, antropolog jedzenia, jest autorką książek, które trudno nazwać tylko kucharskimi. Zawierają opisy zdarzeń, ludzi i faktów, które dały odpowiedź na pytanie: czym jest to danie? Jest także autorką „Kulinariów” na łamach Głosu Wągrowieckiego. Rozmawia z Nią Franciszek Szklennik.

Co takiego ma w sobie kuchnia poszczególnych regionów, z czego wynika ta odmienność i specyfika?
- Jedzenie jest biologiczną koniecznością. W sytuacji głodu pokarmem staje się wszystko, co sprawia wrażenie, że uchroni nas od śmierci. Jednak z chwilą, kiedy żywności zaczyna być pod dostatkiem, nasze działania przestaje determinować natura, zaczyna pojawiać się bardziej skomplikowana, mniej oczywista, kultura. Różnice w kuchniach poszczególnych regionów w swym najbardziej pierwotnym kształcie rysowało środowisko naturalne.
Jacy byliśmy i jesteśmy w Wielkopolsce?
- Jeśli ludzie zajmowali się uprawą żyznej ziemi i hodowlą zwierząt, to ich kuchnię wypełniało: mięso, warzywa i owoce. W ten sposób kształtowała się kuchnia Wielkopolski, w tym Pałuk. W przypadku lekkich, piaszczystych ziem nadmorskich, powstawała kuchnia z dużym udziałem ryb morskich (Kaszuby). Słabe ziemie, przy nieograniczonym dostępie do lasów, ubogacały kuchnię w grzyby, dziczyznę i leśny miód (Kurpie). Jednak świat przyrody tylko w części odpowiada za charakter praktyk jedzeniowych społeczności. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 15 Z 12 KWIETNIA 2017 R.

Bułki kebab w wiejskim sklepiku stały się atrakcyjną kanapką do szkoły dla wielu uczniów. Fot. Piotr Chudzynski

Zespół „Pałuki” z Kcyni podczas występów w Mroczy. Na zdjęciu prezentowany jest strój ludowy z „piekielnicą”, czyli pałucką, czerwoną halką. Fot. Piotr Chudzynski

Jutro nie mogę być na próbie

Fot. Archiwum Kowole Big Band

W czwartek wieczorem zadzwonił Waldek. -  przepraszam, ale jutro nie mogę być na próbie. Mam chrzciny mojego wnuka. - Ok Waldek- odpowiadam. Wczesnym rankiem w sobotę 1 kwietnia dowiaduję się, że mój przyjaciel, Wielki Przyjaciel w muzyce Waldek Błażyński nie żyje. To niemożliwe, to nieprawda, mój „idol”! - nie ma go wśród nas? To niemożliwe, to jakiś głupi żart, prima aprilis. Dzwonię do jego brata - potwierdza - WALDEK NIE ŻYJE. Janusz rozpacza, w słuchawce słyszę szloch i rozpacz: „słuchaj, mój brat nie żyje” - powtarza. Nie wierzę w to, to niemożliwe, przecież to Waldek /Pudelek/ był największym optymistą życia, tak bardzo kochał życie (...)

Cały tekst listu, który został wygłoszony na pogrzebie Waldemara Błażyńskiego znajduje się w aktualnym wydaniu Głosu Wągrowieckiego z 5 kwietnia.

Kolorowy świat „mody ulicy”

 

Fot. FotoMark-Marek Świdrak

„Wychodzisz z domu i nie masz co na siebie włożyć? Załóż...uśmiech, on pasuje każdemu...” To jej motto. MARIA TERESA SOBIESKA jak barwny ptak sunie ulicami naszego miasta. Ubrania są częścią charakteru, a inspiracją otaczający ją świat.

- Fascynacja modą? Moda jest wówczas, gdy możesz wyjść na ulicę w ciuszkach, w których czujesz się doskonale. Meryl Streep powiedziała kiedyś, że: „Dla mnie ubrania są częścią charakteru - nie śledzę mody, ani nie próbuję zrozumieć trendów”. Ja uwielbiam ubierać się kolorowo, ale nie stronię od czerni, która jest ponadczasowa - wyznaje Maria T. Sobieska. - Inspiracją dla mnie jest świat, właściwie to otaczająca mnie przyroda i to wszystko, co w duszy gra, W otaczającym mnie świecie widzę doskonałość.
Nie jest rodowitą wągrowczanką, a do naszego miasta przeprowadziła się czterdzieści lat temu z rodzinnego Szamocina. Kiedyś pracowała w gastronomii, teraz, kiedy jest już na emeryturze, może do woli rozwijać swoje pasje i dzielić je z innymi, bowiem swoim zainteresowaniem zaraziła już kilka innych wągrowczanek (...)

Sesje fotograficzne dla niej oraz jej modelek przygotowuje Marek Świdrak (...)

Fot. FotoMark- Marek Świdrak

Fot. FotoMark - Marek Świdrak

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 13 Z 29 MARCA 2017 R.

Przeklęci Wyklęci...

Historia Żołnierzy Wyklętych wcale nie jest nieznana, jak to wmawia się dziś młodym ludziom, wszak ich ojcowie pamiętają żołnierzy antykomunistycznego podziemia, którzy walczyli w powiecie wągrowieckim i okolicy.

O tych żołnierzach krążyły legendy, które niejednokrotnie stały się mitami. Takim przykładem jest Stanisław Twardowski z Łekna, który siał popłoch wśród ludności cywilnej, a także Teofil Żurek z Mieściska, nieustraszony młody Wyklęty z bogatym życiorysem. Nie byli to zwyczajni żołnierze, ich nadzwyczajność przepojona była niezwykle zaciekłą determinacją, która wynikała z woli walki o niekomunistyczną Polskę. Każdy, kto stanął na ich drodze, musiał liczyć się z  tragicznymi konsekwencjami...
Pamięć o Wyklętych jednak przetrwała, zaś dziś ówcześni żołnierze uważani są za bohaterów i stawiani w panteonie wybitnych przedstawicieli narodu. Najwybitniejszym stawia się pomniki, zostają patronami ulic, odsłaniane są tablice pamiątkowe. Na przykład w Wągrowcu niedawno nowe rondo otrzymało nazwę rotmistrza Witolda Pileckiego.
Kim byli Żołnierze Wyklęci? Najoględniej mówiąc to byli ludzie różnych stanów, którzy nie mogli pogodzić się z zawłaszczaniem kraju przez komunistów. Nie brakowało wśród nich osób z doświadczeniem konspiracyjnym, ale też do leśnych oddziałów wstępowali dezerterzy, którzy z własnej woli – widząc co się dzieje wokół - uciekali z  Wojska Polskiego, Milicji Obywatelskiej czy też komórek Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, a także z Polskiej Partii Robotniczej. Do nich dołączali ludzie z nieciekawą przeszłością, niekiedy kryminalną, którzy kradli, rabowali, a nawet zabijali cywili. To właśnie te jednostki psuły obraz prawego żołnierza niepodległościowego podziemia. Nie wszyscy Wyklęci byli jednak aniołami... (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 9 Z 1 MARCA 2017 R.

Jesteśmy potrzebni

fot. Jerzy Mianowski

Z TOMASZEM KRANCEM, Starostą Wągrowieckim, o kondycji samorządu i najważniejszych zadaniach rozmawiają: Jerzy Mianowski i Franciszek Szklennik.

Co „dobrej zmianie” udało się zepsuć w w powiecie?

- Za mało czasu na ocenę, bo minęło dopiero kilkanaście miesięcy od wyborów.

Pojawia się wśród rządzących pomysł stworzenia jednostek większych niż powiaty.

- Zapewne myślicie o tzw. rejonach, które mogłyby objąć teren dawnych województw z okresu 49 takich jednostek. Wągrowiec był i jest ważnym centrum administracyjnym i nie widzę zagrożeń dla takiej sytuacji.

Samorządy powiatowe są mocno obsadzone przez ludowców, a PiS prowadzi systemową politykę rugowania PSL-u ze wsi. Czy dostrzega Pan zagrożenie z tej strony?

- Wybory będą sprawdzianem tego, kto ma autorytet wśród wyborców. - zyska zaufanie wyborców. Rady powiatów nie składają się przecież wyłącznie z ludowców. Jeśli rządzący zaczną grzebać przy zasadach wyboru np. wójtów i burmistrzów, to trzeba to postrzegać wyłącznie jako pokazanie braku szacunku i zaufania dla społeczeństwa.

Czy w tym roku odbędą się wspólne dożynki powiatowo-gminne w Wągrowcu?

- Nie odbędą się, a to z tego powodu, że nie zmieniliśmy zasad organizacji dożynek. Mówią one o tym, że każdorazowo dożynki organizowane są w poszczególnych gminach, zgodnie z ustaleniami z wójtami i burmistrzami...

 

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 9 Z 1 MARCA 2017 R.

Życie z pasją

Wioleta Szalaty.

Urocza, energiczna kobieta, która swoim zapałem i pasją zaraża wielu. WIOLETA SZALATY od trzech lat „dowodzi” dużą wsią, jaką jest Stołężyn w gminie Wapno.

W Stołężynie mieszka od czternastu lat, od trzech jest sołtysem wsi i już ma bardzo duży dorobek pozytywnych działań oraz głowę pełną pomysłów. I jak podkreśla w rozmowie, to nie tylko jej zasługa, ale wielu osób, które ją w tym wspierają, pomagają.

KAŻDA CHWILA ZAJĘTA
- Kocham moją wieś, lubię pomagać innym. Teraz żyję już festynem charytatywnym na rzecz Kacpra Walczaka – wyznaje Wioletta Szalaty. - Mam do tego wspaniałych przyjaciół, którzy mi w tym pomagają, zawsze mogę na nich liczyć. To też jest nasza drużyna OSP Stołężyn, super chłopacy, są niezawodni! Nie mogę nie wspomnieć o mojej kuzynce Magdzie, która mnie zawsze wspiera, tak jak koleżanki oraz moja rodzina, mąż Tomasz i syn Szymon. Jesteście wielcy! – z wdzięcznością przyznaje pani sołtys (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 8 Z 22 LUTEGO 2017 R.

Amerykański sen

Michał i Robert podczas nagrań dla TVN

Wszyscy kojarzymy ROBERTA BURNEIKĘ, czyli Hardkorowego Koksa z telewizji TVN, z setek filmów na YouTube oraz walk MMA, chociażby z MARCINEM NAJMANEM. Niewielu natomiast wie, że jego dietetyk, marketingowiec, człowiek od wizerunku oraz przede wszystkim przyjaciel pochodzi... z Wągrowca. Jest nim MICHAŁ KONOWALSKI, który od ponad 15. lat rozwija karierę w USA bardzo często w przedziwny i zaskakujący nawet dla Amerykanów sposób. Zakręconego eks-wągrowczanina odpytuje Bartek Szachta.

Zacznijmy od rodziny. Rozmawiasz z dziećmi w domu po polsku?
- Nie. Co roku wyjeżdżają na Łotwę do teściów. Z tego co wiem, to mama próbuje nauczyć ich trochę podstaw rosyjskiego. Nie rozmawiają po polsku, bo stwierdziliśmy, że nie ma takiej potrzeby. Ja tutaj z nikim nie rozmawiam po polsku. Jeżeli już, to przez telefon albo jak z tobą: przez Internet. Na dobrą sprawę to tutaj w Stanach nie mam nawet za dużo znajomych wśród Polaków. Język więc naturalnie wymiera. Pewnie wielu patriotów się oburzy, nie mając kompletnie pojęcia, jak ta sprawa wygląda w USA.
Czym zajmujesz się w tej chwili? Jesteś zakręconym człowiekiem i - szczerze mówiąc - nie nadążam.
- Jak wyjeżdżałem do Stanów: to wiesz jak wyglądałem (śmieje się). Byłem „nakoksowany” i miałem strasznie wybujałe ego. Po przyjeździe okazało się, że bardzo szybko zostanie ono utemperowane. Zamiast uczyć dzieciaki jazdy konnej – jak miałem w umowie – moje obowiązki sprowadzały się do... gospodarowania gównem. Musiałem po prostu wrzucać gówno do stodoły, gdzie były konie. Byłem trochę załamany, ale wyszło na to, że to jedna z fajniejszych fuch. Gdy wykonałeś swoje wszystkie obowiązki związane z gównem, mogłeś resztę dnia leżeć lub nawet jechać do domu. Ha ha ha... (...)

Kariera od zera do bohatera.
- W Stanach mając dobrą pracę masz pakiety socjalne i ubezpieczenie. To wielka zaleta i trochę inaczej funkcjonuje, niż w Polsce. Nawet otwierając firmę mogłem, ale nie musiałem, płacić „security package” (pakiet ubezpieczenia). Gdy tylko uzbierałem trochę gotówki, otworzyłem sklep z suplementami i odżywkami dla sportowców. Drugim krokiem było otwarcie siłowni, później sytuacja już potoczyła się lawinowo. Nie wiem czy w Polsce by mi się to udało. Zaraz po tym zacząłem pracę nad The Choice Project, czyli akcję jedzenia żarcia dla psów. W tym całym amoku musiałem się ogarnąć, bo urodziło się pierwsze dziecko i dostałem największego kopniaka motywacyjnego prosto w dupkę.
To Cię tak zmotywowało?
- Zacząłem się zajmować układaniem diet i nawet składu suplementów. W tej chwili projektuję szeroko rozumiane suplementy. Zajmuję się ich składem, brandingiem, procesami produkcji i magazynowaniem. Mam dwa duże magazyny, które wypełniam swoimi produktami. Nie mam już czasu na dietetykę komercyjną, więc opiekuję się tylko i wyłącznie sportowcami. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 8 Z 22 LUTEGO 2017 R.

 

 

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem