piątek, 23 sierpnia
16:11

Chwalicie Cudze, a Arnold chwali jego

ARKADIUSZ HERODOWICZ kilka lat temu zamieszkał w Skokach. Światowej sławy siłacz opowiada nam o swojej sportowej drodze i planach. Rozmawia z nim Franciszek Szklennik.

Jakie drogi wiodły do Skoków?
- Hmm... Moja droga do Skoków zaczęła się od spotkania na mojej drodze kobiety mojego życia. Zacząłem wraz z Eweliną często odwiedzać Skoki. W krótkim czasie po naszym spotkaniu urodziła mi śliczną córeczkę. Ja, urodzony poznaniak, mieszkający w dużej aglomeracji, szukałem spokoju i właśnie w Skokach go znalazłem.
Kiedy zaczęła się Pana przygoda sportowa? Czy to było kiedyś dziecięce marzenie?
- Moja droga sportowa trwa od wielu już lat. Pierwsze osiągnięcia w sporcie miałem już w wieku 13 - 14 lat, kiedy to zdobyłem wicemistrza Polski młodzików w boksie oraz wicemistrza makroregionu północno – zachodniego, ale moim marzeniem od zawsze było być człowiekiem dużym i silnym. Niestety, ani tamte czasy, ani sytuacja finansowa na to nie pozwalały.
Dlaczego wybrał Pan ten rodzaj wyczynu, a nie inną popularną dyscyplinę sportu?
- Jak wspomniałem wcześniej, zawsze było to moje marzenie. Kiedy już byłem stabilny finansowo, chciałem uporządkować swoją sytuację rodzinną i wtedy na mojej drodze stanęła Ewelina Springer, rodowita skoczanka i muszę powiedzieć że to właśnie dzięki Ewelinie zacząłem spełniać marzenia. Ona widziała jak mnie to kręci i to ona zaciągnęła mnie na pierwsze zawody u Grzesia Peksy Strongmana. Były to zawody o Puchar Burmistrza Jastrowia. Zająłem wtedy drugie miejsce, wyciskając 230 kg, jeśli mnie pamięć nie zawodzi.
To ile wyrzeczeń wymagają sukcesy, które ma już Pan w życiorysie?
- Tak jak w każdej dyscyplinie sportu i wyczynu konieczna jest rezygnacja z tego, co inni nazywają bogatym życiem towarzyskim i przysłowiowym „brudziem”. Można powiedzieć, że podkradam czas: po pracy szykuję się na trening, który trwa około 2 godzin, po powrocie do domu spędzam krótki, ale intensywny czas z dzieckiem, potem kolacja i spanie. Tak wygląda każdy pracujący dzień tygodnia. Nie mam zbyt wielu chwil dla rodziny, przyjaciół i znajomych. Pozostaje tylko weekend, ale też nie zawsze, ponieważ staram się nadrobić stracony czas dla dziecka. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 11 Z 13 MARCA 2019 R.

Komentarze   

 
#6 Guest 2019-03-23 07:28
Ten komentarz został usunięty przez Administratora
 
 
#5 Guest 2019-03-23 04:30
Ten komentarz został usunięty przez Administratora
 
 
#4 Guest 2019-03-23 03:43
Ten komentarz został usunięty przez Administratora
 
 
0 #3 Janko 2019-03-17 20:17
Cytuję ola:
Janko, I na tym też się znasz?

Nie , nie znam sie. Nie interesuje mnie ten sport. Napisałem, ze słyszałem pewne opinie ... Nie rozumiesz tego? A ty na czymś sie znasz w ogóle? Czy głownie na obsludze smartfona i zdumiewa cie wiedza innych ludzi...?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #2 ola 2019-03-15 14:53
Cytuję Janko:
Cos tak mi sie obiło juz kilkakrotnir, ze te chłopkai maja pózniej dość powazne problem z nadcisnieniem ...

Janko, I na tym też się znasz?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#1 Guest 2019-03-15 06:41
Ten komentarz został usunięty przez Administratora
 

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem