Chcę zagrać w orkiestrze

  • Drukuj

PIOTR KACZMAREK jest oficerem prasowym Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wągrowcu i prezesem Ochotniczej Straży Pożarnej w Skokach. O swoich planach i zamierzeniach rozmawia z Franciszkiem Szklennikiem.

FOT. Anna BorczykowskaFOT. Anna Borczykowska

Znalazłeś się w gronie dziesięciu kandydatów. Co wtedy sobie pomyślałeś?
- Akurat ja? Byłem mile zaskoczony.


Co czułeś, kiedy ogłoszono wyniki plebiscytu Głosu Wągrowieckiego Wągrowczanin Roku?
- Czułem wewnętrzne wzruszenie. Nie do końca zdawałem sobie sprawę, że to akurat mogę być ja. Jednak w czasie trwania plebiscytu spotkałem się z ogromną życzliwością i wsparciem bliskich, znajomych i przyjaciół, a także zupełnie obcych osób, które oddanym na mnie głosem wyrażały podziękowanie za moją strażacką służbę.


Jesteś zawodowo związany z państwową strażą pożarną i jednocześnie z OSP Skoki. Jak godzisz te dwie funkcje?
- Obie formacje działają w tej samej wierze, czyli niesienie pomocy bliźnim, dlatego łatwiej działać na obu płaszczyznach, zwłaszcza przy poparciu szefostwa.


Kiedy wybierano Ciebie na prezesa OSP Skoki, mówiono, że nadchodzi młoda fala prezesów i komendantów. Jak doświadczeni druhowie w jednostce przyjęli Twój wybór?
- Z optymizmem i nadzieją na przyszłość i do dnia dzisiejszego takie wsparcie odczuwam.


Zanim zostałeś prezesem OSP, przeszedłeś wiele szczebli strażackiego wtajemniczenia. Od czego zaczynałeś?
- Zaczęło się od obozów Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych, po których były zawody, a następnie z każdym rokiem coraz bardziej rosła moja pasja i chęć związania mojego życia ze strażą pożarną. (...)

 

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 13 Z 28 MARCA 2018 R.