niedziela, 30 kwietnia
22:49

Wspaniały człowiek, regionalista, Wołyniak

Wiesław Kassak. Fot. Rafał RóżakWiesław Kassak. Fot. Rafał Różak

Razem z rodziną wysiedlony został z Marianówki na Wołyniu 8 kwietnia 1944 r. Tego samego dnia i miesiąca, tylko 73 lata później, zakończył swą ziemską wędrówkę.

Wiesław Kassak urodził się w Bielinie w powiecie włodzimierskim 26 września 1932 r. jako syn Józefa Kassaka i Władysławy zd. Zienkiewicz. Jego dziadkowie w 1870 r. przeprowadzili się z Lubelskiego pod Włodzimierz Wołyński i założyli tam kolonię Marianówka. Tam Wiesław Kassak wychowywał się wśród polskich, ukraińskich i  żydowskich dzieci, aż do wybuchu wojny.
Po 17 września 1939 r. zakończyła się jednak wołyńska sielanka, a kulminacją tragicznych wydarzeń był 1943 r. Zaczynało dochodzić wówczas do okrutnych morderstw na tle narodowościowym. Największymi wrogami okazywali się nie Rosjanie czy Niemcy, ale Ukraińcy, a do tego często najbliżsi sąsiedzi. Rodzina Kassaków, w której szczęśliwie nikt z najbliższych nie zginął, po tragicznych wydarzeniach z 1943 r. przeniosła się początkowo do polskiego punktu samoobrony w Bielinie, a później do Borkowizny pod Lublinem, gdzie Wiesław Kassak ukończył szkołę podstawową. Późniejszą edukację w gimnazjum rozpoczął w Zakrzówku w powiecie Kraśnik i kontynuował ją w Wągrowcu, po osiedleniu się całej rodziny w pobliskim Rąbczynie (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 16 Z 19 KWIETNIA 2017 R.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem