piątek, 16 listopada
12:27

Wielki malarz treści

fot. Jerzy Mianowski

Wągrowieckie muzeum wystawiało już wielu znakomitych artystów, chociażby Nikifora, Władysław Hasiora, Ildefonsa Houwalta, Leona Wyczółkowskiego, Jana Spychalskiego...


- Sezon wystawienniczy 2015 rozpoczynamy otwarciem wystawy prac Edwarda Dwurnika, pochodzących z kolekcji prywatnych – powiedziała dyrektor Małgorzata Kranc, witając licznie przybyłych gości na wernisaż wystawy malarstwa i rysunków wielkiego artysty.
- Obraz jest dobry wtedy, kiedy ja go namaluję - rzekł Edward Dwurnik w jednym wywiadów przy okazji swoich 70. urodzin. A artysta jest wręcz masowym producentem dzieł, spod którego ręki wyszło 5 100 obrazów i 2 500 innych prac. Dwurnik nie jest nawiedzonym artystą, nie uprawia sztuki dla sztuki, lecz traktuje swoją twórczość jako źródło zarobku, przy czym nie sprzedaje obrazów za małe pieniądze.
Do ekspozycji wprowadził dr Wojciech Szafrański. - Dwurnik wybierał się do Wągrowca, ale z przyczyn osobistych nie mógł się dziś tutaj pojawić – oznajmił prelegent, który opowiedział o jasnych i ciemnych stronach życia i twórczości Dwurnika.
Na wystawie zaprezentowano 20 obrazów i 2 rysunki z cyklu: „Podróże autostopem”. „Chmury”, „Sportowcy” i „Robotnicy”. Wystawę uzupełnia katalog „Edward Dwurnik. Wielki malarz treści” z tekstami Włodzimierza Nowaczyka oraz Wojciecha Szafrańskiego, opracowanego specjalnie dla tej wystawy.
Edward Dwurnik jest wielkim malarzem treści, rocznik 1943, absolwent warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, dyplom rok 1970. Gdy on wstępował na artystyczną scenę trwała refleksja konceptualna. Wieszczono śmierć malarstwa. Młody Dwurnik podjął trud malowania i maluje od czterdziestu lat - pisze o nim Włodzimierz Nowaczyk, którego tekst zamieszczono w wystawowym katalogu.
Wystawa czynna będzie w Muzeum Regionalnym do 15 lutego 2015 r.

 

Więcej w papierowej wersji Głosu nr 5/2015.

Kochamy Was, Babciu i Dziadku!

Fot. Franciszek Szklennik

Koło Gospodyń Wiejskich w Rąbczynie na czele z Zofią Kasak przygotowało uroczyste spotkanie, na które przyjechali goście z całego powiatu.

Dzieci przygotowały występ artystyczny, który rozbawił zebranych do łez. Wnuczęta przedstawiły świat babci i dziadka swoimi oczami. Było zatem trochę retro i nowocześnie. Marzenia dziadka przedstawiony w piosence „Brunetki, blondynki...”, a na koniec odtańczono kankana. Dzieci nie omieszkały na wesoło zaznaczyć, żeby dziadkowie hojnie wydawali pieniądze na swoje wnuczęta.
Na stołach pojawiło się przepyszne ciasto i wielki tort. Pojawił się wójt gminy, Przemysław Majchrzak i Jolanta Maciejewska, wicewójt, pracownicy urzędu i radni.
Jedną z wykonawczyń była Julka, uczennica trzeciej klasy, która pojawiła się w towarzystwie dwóch babć: Zdzisławy Kośmider z Rąbczyna i Bogumiły Rożek z Mieściska. Obie panie są zgodne: - To jest cudowne uczucie mieć takie wnuczki i wnuków. Często jesteśmy odwiedzane przez nie. Czujemy ich miłość i my też bardzo je kochamy.
Ludwik Kołsutpochodzi z Rąbczyna, ale teraz mieszka w Wągrowcu. Przyjechał na spotkanie, bo jego żona działa w miejscowym kole gospodyń. Ma jednego wnuka i trzy wnuczki.
- Kocham te swoje wnuczęta. Wiem, że oni wszyscy nas kochają i szanują. Wnuk ma już 23 lata, wnuczki są w wieku: 17, 12 i 6 lat. To bardzo miła uroczystość.
Sala rozbrzmiewała gwarem rozmów i śmiechu dzieci. Dziadkowie otrzymali drobne prezenty od wnucząt.

Spacerek to nie był

Fot. Archiwum WOŚP Wągrowiec

O tegorocznym finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z MIŁOSZEM DRĄŻKIEWICZEM, szefem wągrowieckiego sztabu rozmawia Wioletta Gryczka.

Uff już po finale. Ciężko było?
- Tak jak mówisz, uff, spacerek to to nie był.
Ty już to drugi raz robiłeś więc chyba wiedziałeś co Cię czeka.
- Owszem,wiedziałem co mnie czeka jako całość przedsięwzięcia, ale każdego roku wprowadzamy nowe rozwiązania, dlatego nigdy do końca nie wiadomo co się stanie. Trzeba reagować na bieżąco. Pierwsze spotkanie z Kubą Grzeszczykiem w sprawie Finału odbyło się chyba we wrześniu. Ale np. w poniedziałek prowadziliśmy pierwsze poważne rozmowy na temat 24. Finału. Już wiem, że w tym roku prace zaczną się dużo wcześniej.
Milosz Drążkiewicz. Fot. Archiwum prywatne

Jesteś zadowolony z jego przebiegu?
- Ma się rozumieć, że tak. Wszystko się udało. Zarówno finał jak i imprezy towarzyszące. Mam na myśli piątkowy koncert Marty Grabowskiej w Cafe Willisch oraz Rockowej Orkiestry w Pubie Tequilla.
Nie było żadnych zakłóceń, albo niedociągnięć?
- Zakłóceń nie było, niedociągnięcia przy tego typu imprezach zawsze się znajdą. Dajemy możliwość zaprezentowania się licznej grupie najmłodszych mieszkańców Wągrowca i okolic, dlatego nie zawsze można dokładnie sprecyzować czas występu. Zakończyliśmy 30 minut później niż planowaliśmy, ale patrząc na wynik końcowy, opłaciło się.
Przyznaj się jaką wpadkę zaliczyliście.
- Oj miała ona miejsce. W zaproszeniach na koncert w Willisch Cafe napisałem, że wystąpi Marta Dymczyk lecz Marta od kilku lat nazywa się Grabowska. Błąd polegał na tym, że podałem jej nazwisko panieńskie, ale nie miało to wpływu na przebieg koncertu.
Padł kolejny rekord, czy za rok będzie podobnie?
- Padł rekord, chyba jako jedyny sztab w powiecie przekroczyliśmy ubiegłoroczny wynik? Nie jestem pewien. Tylko się cieszyć. Ale to nie wyścigi. Nie chodzi przecież o bicie rekordów. Każdy grosz się liczy w walce o życie naszych dzieci (...)

Więcej w papierowej wersji Głosu Wągrowieckiego nr 3, dostępnej w sprzedaży od 14 stycznia 2015 r. 

 

Gdzie podziewa się pamiętny Sylwek z „Camera cafe”?

Popularność przyniósł mu serial „Camera Cafe”, w którym grał mało sympatycznego maminsynka, ale w rzeczywistości aktor nie ma ze swoim bohaterem nic wspólnego.

Uchodzi za jednego z nielicznych, których nie wciągnął okrutny polski show-biznes, jak donoszą jego współpracownicy. Sebastian Konrad, który 11 grudnia świętował 43. urodziny, jest wciąż człowiekiem niezwykle sympatycznym, niewykorzystującym swojej pozycji i przede wszystkim bardzo skromnym.
Niestety, od dłuższego czasu praktycznie nie pojawia się ani na mniejszych, ani na większych ekranach. Nie znaczy to jednak, że wycofał się z branży – ostatnio Konrad zdecydowanie lepiej czuje się... po drugiej stronie kamery.

Fot. Stopklatka.pl

Fot. Stopklatka.pl

HONOROWY WĄGROWCZANIN
Urodził się 11 grudnia 1971 roku w Obornikach, mieście w województwie wielkopolskim, ale wychowywał się w oddalonym od nich o ponad trzydzieści kilometrów Wągrowcu. To właśnie tam uczęszczał do liceum ogólnokształcącego i snuł młodzieńcze marzenia o aktorstwie.
Choć zaraz po maturze opuścił rodzinne miasteczko, mieszkańcy wciąż są z niego dumni – został nawet laureatem tytułu Honorowy Wągrowczanin A.D. 2010, nadanego przez Wielką Kapitułę Głosu Wągrowieckiego.

WSZYSTKO DZIĘKI MESSEROWI
W karierze aktorskiej bez wątpienia pomógł mu Jan Kasper, zwany Messerem, nauczyciel języka polskiego, który 8 marca 1981 roku założył w Wągrowcu Teatr Prób i piastował również funkcję kierownika artystycznego, zarażając mieszkańców miłością do teatru i sztuki.
I właśnie na tamtej scenie Konrad stawiał pierwsze kroki, poznając tajniki swojego przyszłego zawodu.
- To dzięki Messerowi zostałem aktorem – podkreślał wielokrotnie (...)

(sm/mn)

Więcej w papierowej wersji Głosu Wągrowieckiego nr 2, dostępnej w sprzedaży od 7 stycznia 2014 r. 

Serca w gotowości

Sztaby Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w naszym powiecie dopinają na ostatnie guziki koncerty, imprezy i inne wydarzenia, gdzie nie zabraknie licznych wolontariuszy z puszkami, do których będzie można wrzucać pieniążki.

Finał WOŚP odbędzie się 11 stycznia 2015 r. gdzie zagra największa orkiestra świata złożona z ludzki serc. Więcej na temat koncertów i szczegóły finału opublikujemy w kolejnym wydaniu Głosu Wągrowieckiego. (red)

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem