Erotyczny Biskupin

  • Drukuj

Warszawa. Zaparkowałem przed kinem. Kiedy wróciłem po seansie, za wycieraczką tkwił gustowny wachlarzyk ulotek z Jolą, Kasią i koleżankami, które oferują się w promocji. Już miałem zmiąć ofertę, bo nie gustuję. Jednak dłoń sama cofnęła się w pół drogi.

Wszystko przez szatynkę o modrych oczach sprzed lat trzydziestu. Szatynka była niedomytą hipiską o imieniu Linda i, by zarobić na kolejną działkę, zdecydowała się wystąpić z poślubionym sobie małżonkiem w paru pikantnych scenkach. Scenki hurtowo filmował niejaki Gerard Damiano, drobny wyrobnik pornografii z Manhattanu. Ale kiedy Damiano, który widział już wszystko, zobaczył, co potrafi Linda, z wrażenia upuścił kamerę. Więcej – Damiano był pod takim wrażeniem, że poświęcił cały weekend na napisanie scenariusza filmu „Głębokie gardło”. Damiano wyłożył 25 tysięcy, a film zarobił 600 milionów dolarów. Największy zysk w historii kinematografii. Rewolucja seksualna, wypowiedzi docentów, raporty seksuologów, bla, bla, bla...
No dobrze - myślałem, gapiąc się melancholijnie na Jolę i Kasię z ulotek zza wycieraczki - ale co z tej globalnej rewolucji seksualnej miała biedna Linda? Nic. Zwłaszcza, że spotkała Jezusa i za swój niegdysiejszy występ, kogo może, przepraszała. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 06 Z 6 LUTEGO 2019 R.