Czekoladowe magdalenki z gorącym sosem malinowym

  • Drukuj

Mrok jesiennych popołudni sprawia, że z przyjemnością oddajemy się wspomnieniom. Czasami wspomnienia powracają niespodziewanie, wywołuje je chociażby zwyczajne zanurzenie w herbacie ciasteczka. Tak było w przypadku bohatera cyklu „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta. To smak rozpływającej się w ustach magdalenki spowodował, że obudziły się w nim wspomnienia o cioci Leonii i o sympatii, jaką ją darzył. Czyżby zatem pamięć „zaklęta” była w maślanych ciasteczkach? Otóż nie. Pamięć umiejscowiona była w mózgu bohatera powieści (podobnie jest i u nas), zaś smak i zapach magdalenek stał się kluczem do zamkniętych „drzwi”, za którymi przechowywał swoje wspomnienia. Ciekawe, z jakim smakiem bądź zapachem utrwalamy się my w pamięci naszych bliskich. Może warto, aby były to aromatyczne, czekoladowe magdalenki z pachnącym latem malinowym sosem. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 48 Z 28 LISTOPADA 2018 R.