sobota, 23 lutego
16:58

Wągrowieckie Szare Szeregi

Otoczenie grobowca rodziny Kegel w Durowie przed uporządkowaniem (ok. połowy XX w., ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Wągrowcu).

W ostatnim tygodniu września 1939 roku, w obliczu klęski w wojnie obronnej, podjęto decyzję o kontynuowaniu walki z okupantami w warunkach konspiracyjnych. W tym celu 27 września powołano do istnienia Służbę Zwycięstwu Polski (późniejsza Armia Krajowa) – zalążek Polskiego Państwa Podziemnego. Utworzono też konspiracyjną organizację harcerską, dla której wkrótce przyjęto kryptonim „Szare Szeregi”.

Tymczasem w Wągrowcu już od trzech tygodni eskalował terror okupacyjny. Nastąpiły masowe aresztowania. Głównym wyznacznikiem działań podejmowanych przez nazistów było zduszenie wśród Polaków woli walki i oporu. Pomimo zastosowania brutalnych metod, hitlerowcy nigdy nie osiągnęli tego celu. Na naszym terenie w znacznej mierze było to zasługą wągrowieckich „Szarych Szeregów”.

Feliks Tylman w swoim zakładzie ślusarskim przy ul. Piaskowej w Wągrowcu (fotografia sprzed września 1939 r., w zbiorach Muzeum Regionalnego w Wągrowcu).

PRZYGOTOWANIA
Feliks Tylman, przedwojenny drużynowy V Żeglarskiej Drużyny Harcerskiej im. króla Władysława IV, był we wrześniu 1939 roku żołnierzem Batalionu Obrony Narodowej „Wągrowiec”. Do rodzinnego miasta powrócił w październiku 1939 roku, po wcześniejszej ucieczce z obozu jenieckiego. Na miejscu zręcznie unikał aresztowania. Do pracy konspiracyjnej był przygotowany lepiej niż ktokolwiek inny w Wągrowcu, o czym świadczą słowa zapisane po latach przez jego bliską znajomą Sabinę Wesołą: „…bardzo krótko przed wkroczeniem Niemców do Wielkopolski, Feliks Tylman przyszedł mnie odwiedzić i poszliśmy na spacer, aby w spokoju porozmawiać. Mówił mi, że pewnie będzie wojna i mogą Niemcy zająć Wielkopolskę i że trzeba być na wszelką ewentualność przygotowanym”. W dalszej części wspomnień Sabina Wesoła pisała, że „…ja już wiedziałam przed rokiem 1940, że Feliks jest działaczem ruchu oporu na terenie Wągrowca, a innych członków poznałam przy zaprzysiężeniu w lesie durowskim”. W podobnym tonie wypowiadał się Stefan Barański, uczestnik Bitwy nad Bzurą, który do Wągrowca wrócił pod koniec października 1939 r.: „Z Feliksem Tylmanem b. drużynowym i założycielem naszej V Żeglarskiej Drużyny Harcerskiej w Wągrowcu spotkałem się na początku 1940 roku. Gdy byliśmy w głębi lasu po drugiej stronie jeziora durowskiego, wyciągnął ukryty za pazuchą pistolet typu ‘Walter’ i mówił, że broń taka będzie nam potrzebna do walki przeciwko Niemcom, gdyż sądził że wojna nie będzie długo trwała i Niemców wyrzucimy.”

Bolesław Belter i Edmund Koczorowski, członkowie wągrowieckich Szarych Szeregów, aresztowani przez gestapo w 1944 roku (ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Wągrowcu).

UL PRZEMYSŁAW
Ramy organizacyjne harcerskiego ruchu oporu obejmującego m.in. Gniezno i Wągrowiec kształtowały się co najmniej od listopada 1939 r. Wielkopolski okręg oznaczono kryptonimem „Ul Przemysław”. Nadanie takiej nazwy wynikało z porównania działalności harcerzy do wytrwałej pracy pszczół, dlatego Główną Kwaterę obdarzono kryptonimem „pasieka”, przedwojenne harcerskie chorągwie nazwano „ulami”, hufce „rojami”, drużyny „rodzinami”, a zastępy „pszczołami”.
Jednym z najbardziej zaangażowanych harcerzy „Ula Przemysław” był Ludwik Gruszka - kolega Tylmana, a zarazem dawny członek V Żeglarskiej Drużyny Harcerskiej. Przed wybuchem wojny Gruszka zamieszkał w Gnieźnie i tam skupiała się jego działalność antyhitlerowska. Pozostając w kontakcie z władzami polskiego podziemia harcerskiego organizował grupy konspiracyjne w kilku innych miastach wielkopolskich, m. in. w Wągrowcu. Wydaje się nie ulegać wątpliwości, że Gruszka i Tylman pozostawali z sobą w kontakcie i w jakimś stopniu współdziałali w tworzeniu wągrowieckich Szarych Szeregów.

ZAPRZYSIĘŻENIE W LESIE DUROWSKIM
Kluczowym momentem związanym z rozwinięciem działań konspiracyjnych w Wągrowcu była przysięga złożona w lesie durowskim, w pobliżu grobowca rodziny Kegel. Uczestnikami zaprzysiężenia była grupa przedwojennych harcerzy. Głównym inicjatorem tego tajnego spotkania, które odbyło się jesienią 1940 roku, był Feliks Tylman. Przy grobowcu w lesie durowskim stawiło się około dziesięciu osób. Bezpośredni uczestnik tego wydarzenia, Stefan Barański, wspominał po latach: „Na jesieni roku 1940 Tylman spotkał się z wybranymi i zaufanymi kilkoma harcerzami naszej drużyny, w lesie durowskim koło grobowca rodziny Keglów, gdzie po krótkim naświetleniu aktualnej wtedy sytuacji – wskazując na konieczność kontynuowania walki i oporu przeciwko okupantowi hitlerowskiemu, uroczyście nas zaprzysiągł, co odbyło się przez powtórzenie w całej grupie wypowiedzianej przez niego treści przyrzeczenia-przysiegi. Było nas tam wtedy około 10 osób”. Barański wskazał też zapamiętane przez siebie osoby uczestniczące w tym spotkaniu: Feliks Tylman, Kazimierz Wyrembek, Stefan Barański, Sabina Wesoła, Bolesław Belter, Stefan Liszewski, Wincenty Matuszczak, Florian Musielak, Stanisław Rybicki.

ZAKRES DZIAŁAŃ
Działalność konspiracyjna w Wągrowcu napotykała na wiele trudności i była bardziej ryzykowana niż w dużych miastach, takich jak np. Poznań czy Gniezno. Wągrowiec był stosunkowo niewielkim ośrodkiem, w którym trudno było prowadzić działania sabotażowe na większą skalę. Nie było tutaj wielkich fabryk zbrojeniowych, ani znaczniejszych zgrupowań wojska. Zadania harcerzy skupiały się więc w znacznej mierze na utrzymywaniu wśród ludności woli oporu. Kolportowano więc hasła nawołujące do opieszałości w wykonywaniu pracy dla Niemców (niemal wszystkie zakłady produkcyjne zostały w tym czasie skonfiskowane Polakom i przeszły w ręce właścicieli niemieckich). Prowadzono nasłuch radiowy w celu uzyskania wiarygodnych informacji z wojny. Ważną akcję przeprowadzono w Liceum przy ul. Klasztornej, gdzie ocalono część polskiego księgozbioru, przeznaczonego przez Niemców do zniszczenia. Z relacji Kazimierza Wyrembka wiemy też, że starano się zebrać informacje o ruchach wojsk niemieckich, określać jakość i ilość produkcji oraz stosowane represje wobec ludności polskiej. Prócz tego przeprowadzono akcje „małego sabotażu”. Odbywały się regularne zbiórki, podczas których omawiano bieżące sprawy, ale również prowadzono zajęcia szkoleniowe w zakresie metod walki (m.in. zasady posługiwania się bronią). Spotkania odbywały się w różnych miejscach, np. wśród rozlewisk za Jeziorem Łęgowskim, w zaroślach nad tzw. Księżym Kacerkiem lub w okolicznych lasach.

ZASTĘP MŁODZIKÓW
Jednym z członków wągrowieckiego podziemia harcerskiego z okresu okupacji był druh Wiktor Matczyński. Przysięgę konspiracyjną składał w lasach durowskich jako kilkunastoletni chłopak. Należał wówczas do pięcioosobowego zastępu młodzików. Do antyhitlerowskich działań został zaangażowany ze względu na wcześniejsze swoje związki z V Żeglarską Drużyną Harcerską, a szczególnie w oparciu o znajomość ze starszym od siebie kolegą Stanisławem Rybickim. Wiktor Matczyński wspomina tajne spotkania, szkolenia i swój udział w akcji „małego sabotażu”. Pełnił w niej rolę zwiadowcy-obserwatora i łącznika w okolicy ul. Rogozińskiej. Akcja polegała na rozrzuceniu metalowych kolców na trasie przemarszu wojsk niemieckich, które miały wziąć udział w agresji na Związek Radziecki.
Druh Matczyński uniknął aresztowań członków harcerskiego podziemia, do których doszło w Wągrowcu 8 sierpnia 1944 r. Kilka dni wcześniej, 1 sierpnia, został wysłany na przymusowe prace przy budowie umocnień obronnych.

ROZBICIE WĄGROWIECKIEJ KONSPIRACJI
Organizator wągrowieckich Szarych Szeregów, Feliks Tylman, pracując w poznańskiej firmie R. G. Motor, działał głównie na terenie stolicy Wielkopolski. Od stycznia 1941 r. był członkiem wywiadu Armii Krajowej i przekazywał centrali m.in. informacje dotyczące produkcji zbrojeniowej w różnych zakładach z obszaru Wielkopolski. Siatka szpiegowska do której należał została zdekonspirowana. Feliks Tylman wpadł w zasadzkę przygotowaną przez gestapo i zginął w trakcie próby aresztowania 29 kwietnia 1943 roku. Jego kolega Ludwik Gruszka był w tym czasie osadzony w więzieniu w Rawiczu. Stracono go przez powieszenie 27 października tego samego roku. Tragicznego losu nie uniknęli kolejni członkowie wągrowieckich Szarych Szeregów (znaczna ich część działała w tym czasie także w ramach organizacji Polska Niepodległa). W ramach zaplanowanej przez Niemców akcji „Apfelbach” przeprowadzono aresztowania członków polskiej konspiracji w Wielkopolsce. W Wągrowcu większość działaczy harcerskiego podziemia aresztowano 8 sierpnia 1944 roku. Po przesłuchaniach skierowano ich do obozów koncentracyjnych. Tylko nieliczni doczekali końca wojny.

Więcej na temat wągrowieckiej konspiracji w czasach II wojny światowej można przeczytać w książce dra Władysława Purczyńskiego „Swastyka nad miastem. Okupacyjne dzieje Wągrowca i losy mieszkańców ziemi wągrowieckiej 1939-1945”, wydanie II, Wągrowiec 2015.

 

 

Komentarze   

 
+5 #2 olofew 2019-01-26 13:57
nic w artykule o harcerzu Krzysztofie z brodą On zapewne też tam był
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#1 Guest 2019-01-26 05:44
Ten komentarz został usunięty przez Administratora
 

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem