wtorek, 10 grudnia
17:18

Teatry grały w Wapnie

Dla wielu wydaje się niepojętym, że w niewielkim Wapnie mogły funkcjonować równocześnie dwa zespoły teatralne.

Zwłaszcza dziś, gdy w większości wiejskich środowisk kultura totalnie leży, taka sytuacja musi wywoływać zainteresowanie, później zaś podziw, a jeszcze za chwilę musi paść sakramentalne pytanie - jak to było możliwe?
Czasy istnienia w Wapnie kopalni soli były okresem rodzenia się różnorakich inicjatyw, z których ta o założeniu w Wapnie teatru nie była wcale odosobnioną. Był przecież po wojnie w Wapnie: basen pływacki, kino i szkoła średnia. Dlaczego nie miałoby być i teatru? Jak to wszystko zaczęło się? Pierwszy młodzieżowy zespół amatorski powstał w Wapnie w 1950 r. i grupował młodzież szkolną. Pierwsze sztuki - bajki, w oparciu o kukiełki wykonywane przez pracownika kopalni Łagodę reżyserował wtedy naczelnik stacji PKP w Wapnie Bolesław Pilarski, któremu pomagał Leon Żakowski, opiekun młodzieży szkolnej z ramienia kopalni. Wystawiono w owym teatrze bajki: „Miała babuleńka kozła rogatego” czy też „Przygody Plastusia”. Żakowski uczył się od niego trudnej sztuki aktorskiej oraz reżyserki, kiedy ten reżyserował wszystkie pierwsze powojenne sztuki teatralne. Były to przeważnie komedie („Baśka”), chociaż zdarzały się dzieła bardziej ambitne, jak rzecz o czasach okupacji pod tytułem „Michał”. W zespole teatralnym występowali wówczas m.in: Bolesław Pilarski, Wojciech Piechówka, Leon Żakowski, Henryk Piasecki, Marian Powałowski, Janina Wieczorek czy też Leokadia Wronecka.
W 1953 roku, po wyjeździe Pilarskiego z Wapna, samodzielne już kierownictwo nad zespołem objął Leon Żakowski. Wystawiano wtedy poważniejsze już sztuki: „Bosman z bajki”, „Kanarek”, czy też „Nie igra się z miłością”. Próby zespołu wobec braku sali odbywały się w pomieszczeniach biurowych kopalni soli, często również w mieszkaniach prywatnych, a spektakle wystawiano w szkole. Dopiero oddanie w 1957 r. Domu Górnika, w którym była też zlokalizowana scena, stworzyło komfort pracy teatralnej. Pierwsze sztuki w nowych pomieszczeniach reżyserował oczywiście L. Żakowski, który sam bywał w nich aktorem. Miał duże wsparcie w osobie kapelmistrza orkiestry górniczej, Zbigniewa Dudka, który był kierownikiem muzycznym zespołu oraz Hieronima Szulczewskiego, który wspólnie z zespołem teatralnym wykonywał całość dekoracji scenicznych. Kostiumy to była zaś zazwyczaj domena żony reżysera, Elfrydy Żakowskiej, której pomagały też niekiedy panie Dudkowa i Rzenska. Oprawę techniczną gwarantowali bracia Zbigniew i Jacek Bubaczowie przy wsparciu Zbigniewa Szopińskiego. Początkowo suflerem była Urszula Bubacz, z czasem i w tę rolę wcielił się Żakowski. To nie były łatwe czasy, aby realizować swoje pasje sceniczne. Aby przemieścić się do innych miejscowości, a sztuki były wtedy wystawiane w: Żninie, Kcyni, Chodzieży, Mieścisku czy też Szubinie i wielu innych miejscowościach, trzeba było przewieźć tam zarówno dekoracje sceniczne, jak i zespół teatralny. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 26 Z 26 CZERWCA 2019 R.

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem